Rok w rok słyszymy o ambicjach przyciągania turystów, a budżet gminy rośnie jak na drożdżach.
Tymczasem 6 grudnia miasto wyglądało tak, jakby zapadło w zimowy sen (poza parkingami przy dyskontach).
Jakoś to wszystko nam się po prostu nie spina…
1. Nad Pilicą – na sztandarowej inwestycji – próżno szukać świątecznych iluminacji. A szkoda, bo to miejsce mogłoby przyciągać ludzi również zimą. Teraz nawet syrena z nudów musiała się przykryć.
2. Lodowisko? Liczymy, że stanie właśnie nad Pilicą. Temat wraca co roku – i zawsze coś go zatrzymuje. Chcesz pojeździć teraz? Do Radomia – tam lodowisko MOSiR już działa.
3. Świąteczne ozdoby na ulicach pamiętają lepsze czasy, choć te z logo miasta nawet z częściowo wypalonymi lampkami cieszą oko. Chcesz poczuć klimat świąt? Jedź do Gmina Stara Błotnica, która dziś rozświetla plac przed urzędem razem z Mikołajem.
Czy to wszystko, to tylko niedopatrzenie i brak strategii w pierwszym roku funkcjonowania tak kosztownych terenów?
Czy jest szansa, żeby zimą tętniło tu życie tak samo jak w sezonie?
Porządne iluminacje na tak dużej inwestycji to raczej kwestia decyzji, nie możliwości.
A my chcielibyśmy miasta, które nie zapomina o mieszkańcach – i nie skłania nas do szukania świątecznej atmosfery w innych miejscowościach.
Na co dzień zaglądamy do dokumentów, które samorząd musi przygotowywać z mocy prawa. To tam są twarde dane na których bazujemy, a nie w mediach społecznościowych.
Dziś bierzemy na tapet mieszkania komunalne.
Zaciekawił nas fragment w corocznym Raporcie o stanie gminy (cyklicznie Wam go przybliżamy w innych wpisach). W „Raporcie” czytamy: „Na koniec 2024 r. na mieszkanie z zasobu gminy oczekiwało 38 osób. Czas oczekiwania nie zmienił się ze względu na brak wolnych zasobów.”
38 osób, ale ile lat czekają? Taki zapis generuje tylko pytania bez odpowiedzi:
Jaka jest strategia miasta i gminy w związku z potrzebami ludności w zakresie mieszkalnictwa?
Ile czeka pierwsza osoba, a ile się już wycofało?
Co faktycznie posiada gmina jako zasoby mieszkaniowe? To wiemy z dokumentu:
-33 lokale (1235,82 m²) w 6 budynkach wspólnot (bloki)
-39 lokali (1072,60 m²) w 7 budynkach należących w 100% do gminy. Pełna lista w komentarzu.
7 budynków w których gmina posiada 100% udziałów średnio ma 73 lata. Najnowsze budynki to dwa w Suchej.
Stan? Widać bez lupy. Wystarczy przejść się ulicami, żeby zobaczyć, jak wyglądają. Zdjęcia części z nich wrzuciliśmy do wpisu.
Sama gmina w raporcie za 2024 rok przyznaje: „(…) niezbędnym jest wykonanie szeregu prac remontowych(…) zabezpieczające budynki przed dalszą degradacją oraz poprawiające estetykę budynków.”
Skoro tak wyglądają z zewnątrz, to jak jest w środku? Tego już nie wiemy.
Conajmniej 3 radnych gminnych w swoich okręgach ma powyższe lokale. Ile razy byli w środku? Po ostatnim wpisie podsumowującym ich pracę nie widać zainteresowania tym tematem. Temat lokali socjalnych poruszyła jedynie Radna Ewelina Poziomecka, niestety losów tej sprawy już w mediach społecznościowych gminy i burmistrza próżno szukać.
Od lat słyszymy, że gmina stawia na turystykę. Tylko co z ludźmi, którzy tu mieszkają i z tymi którzy chcieliby zamieszkać, ale nie budując domu?
Zainteresowanie prywatną inwestycją przy Ośrodku Zdrowia (6 bloków – budowa jeszcze nie ruszyła) jest ogromne. Mieszkańcy pytają o terminy, informacje krążą pocztą pantoflową. To pokazuje jedno: popyt na mieszkania jest duży. W sumie to ta działka należała do gminy, ale została sprzedana w drodze przetargu.
Dlaczego więc gmina nie inwestuje sama?
Da się inaczej. Tuż obok nas. W Nowym Mieście nad Pilicą powstaje blok z programu SIM (Spółdzielcza Inicjatywa Mieszkaniowa):
-68 mieszkań komunalnych
-od kawalerek do 3-pokojowych
-min. wkład 10% wartości mieszkania
-nabór wniosków najmu ruszył już w kwietniu 2025
Można? Można. Ten jeden blok będzie miał ok. 2 700 m. kwadratowych, czyli więcej powierzchni mieszkalnej niż zasoby miasta i gminy Białobrzegi z listy w komentarzu.
Mieszkania komunalne to nie koszt, ale inwestycja w mieszkańców i rozwój miasta. Nie ma złotego środka na realizację takich kosztownych przedsięwzięć, ale jedno jest pewne, młodzi ludzie chcą dostępu do tańszych mieszkań, a zwrot „komunalne” nie oznacza już gorsze. Inne gminy to robią.
Ale zanim o tym, to wyobrażacie sobie, że Inicjatywa Białobrzegi przestaje istnieć? My tak.
Ale jak?
To proste – wystarczy, żeby jednostki samorządowe: 1. Publikowały dokumenty tj. umowy, czy faktury do których mieszkańcy mogą w każdej chwili sięgać, 2. Komunikowały transparentnie każdy nawet trudny temat, a nie jedynie prostą propagandę sukcesu, 3. Aktywnie wykorzystywały funkcje social mediów, tworząc miejsce do debaty, konsultacji i wymiany różnych poglądów.
Trzy proste punkty i można odetchnąć. Nadal nie rozumiemy dlaczego w oficjalnych komunikatach nie podawane są liczby i konkrety. Póki tak jest – jesteśmy i my.
Dziś dowiecie się ile kosztowała organizacja wydarzenia Majowe Dni Białobrzegów 2025. Bo o takich rzeczach mieszkańcy powinni wiedzieć bez wniosku o informację publiczną. Na odpowiedź na wniosek czekaliśmy od 1 września do 29 października.
Podczas tegorocznych Majowych Dni Białobrzegów 2025 wystąpili: MARCIN KŁOSOWSKI, HAUST, NADMIAR, DANZEL, VARIUS MANX & KASIA STANKIEWICZ. Łączna kwota wynagrodzenia brutto wyniosła: 136 062 zł.
Jako ciekawostka: koszty zakwaterowania Danzela wyniosły 3 075 zł, a usługi noclegowe i gastronomiczne z tym związane wyniosły 6 720 zł (dane z dwóch faktur).
Wynajem sceny, nagłośnienia, garderób, barier ochronnych, agregatu i oświetlenia to koszt 84 439 zł 50 gr (jedna faktura).
Kwota dobrowolnych darowizn z przeznaczeniem na realizację wydarzenia pn. „Majowe Dni Białobrzegów 2025” wyniosła 88 152 zł 44 gr. Są to darowizny od ponad 80 przedsiębiorców. Link do listy (kwoty netto): https://inicjatywabialobrzegi.pl/…/2.-Przychody-MDB…
Na realizację wydarzenia otrzymano dofinansowanie ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego w kwocie: 50.000,00 zł oraz środki zewnętrzne z tytułu wynajmu terenu pod działalność handlowo-usługową w kwocie: 36 270 zł 74 gr. Łączna kwota pozyskanych środków: 174 423 zł 18 gr.
Łączna suma kosztów / wydatków na Majowe Dni Białobrzegów 2025 to 296 609 zł 83 gr. W 2024 roku było to: 329 332 zł 04 gr brutto. Brakuje jedynie informacji, czy suma końcowa za 2025 rok jest netto czy brutto, ale może ktoś z BCK wyjaśni. Jeżeli gdzieś coś się nie zgadza również prosimy o uzupełnienie.
Transparentność nie jest trudna – wystarczy chcieć.
P.S. Jeżeli ktoś z Was jest ciekaw jakie faktury zostały wystawione w związku z realizacją wydarzenia, możemy je przesłać (56 stron) jeżeli odezwiesz się do nas na maila lub messengera.
Radni bezradni, czy społecznie zapracowani w Waszej sprawie?
9 listopada 2025
Minęło ponad 18 miesięcy ich pracy na rzecz mieszkańców – ponad 500 dni. Jak wyglądała ta aktywność?
Na podstawie wniosków o informację publiczną sprawdziliśmy interpelacje i wnioski radnych – to najbardziej namacalny ślad ich działań. Oczywiście, aktywność można mierzyć także obecnością na sesjach i komisjach, ale przecież sama obecność nie zawsze oznacza zaangażowanie. Komisje nie są nagrywane, więc mieszkańcy nie mogą sami ocenić, kto faktycznie zabiera głos w ich sprawach.
Do momentu odpowiedzi na wniosek odbyło się 16 sesji (nie licząc posiedzeń komisji). Przez ten czas radni pobierali diety za każdą komisję i sesję. Upraszczając przyjmijcie, że było to ok 1 500 złotych brutto. Oczywiście takich danych jak w Wieluniu u nas brak: https://www.bip.um.wielun.pl/bipkod/004/008
Jeżeli świadczycie jakąkolwiek pracę to pracodawca rozlicza Waszą produktywność, zaangażowanie w postaci różnych raportów i analiz. Chyba, że dostajecie pensję za samą obecność. Społeczeństwo powinno mieć informacje czarno na białym jak zaangażowany i pracowity jest jego reprezentant.
Wszyscy wymienieni poniżej radni od objęcia funkcji nie zorganizowali otwartych spotkań z mieszkańcami – a szkoda, bo to ważny element dialogu. Nie dotyczy to sołtysów, którzy pełniąc jednocześnie funkcje radnych spotkania w sołectwach prowadzili.
Jeżeli znajdziecie błędy lub nieścisłości w poniższych zestawieniach, dajcie znać w komentarzach.
Aktywność radnych Miasta i Gminy Białobrzegi (wg odpowiedzi na wniosek z 22.10.2025):
Przewodniczący Rady – Osowski Marcin – 4 wnioski ustne
Wiceprzewodnicząca Rady – Kaczmarek Elżbieta – 3 wnioski ustne
Wiceprzewodniczący Rady – Jachowski Zenon – 6 wniosków ustnych
Gurak Sylwia – 2 wnioski ustne
Gutowska Wioletta Małgorzata – 4 wnioski ustne
Jeżowska Magdalena – 3 wnioski ustne
Jodłowska Monika – 3 wnioski ustne
Kot Paweł – 6 wniosków ustnych
Łukasiak Tadeusz – 3 wnioski ustne
Niezabitowska Zofia – 3 wnioski ustne
Pawlak Mariusz – 2 wnioski pisemne
Poziomecka Ewelina – 2 wnioski ustne
Witkowska Alina Teresa – 4 wnioski ustne
Woźniak Krzysztof – 4 wnioski ustne
Ziółek Marek – 4 wnioski ustne
Dodatkowo 5 radnych (Zenon Jachowski, Zofia Niezabitowska, Alina Witkowska, Magdalena Jeżowska, Paweł Kot) wspólnie złożyło dwa wnioski o przyznanie odznaki „Zasłużony dla Miasta i Gminy Białobrzegi” dla dwojga mieszkańców.
Aktywność radnych powiatu (wg odpowiedzi na wniosek z 21.10.2025):
Ewa Górzyńska – Wiceprzewodnicząca Rady – 2 pisemne interpelacje
Artur Pastuszka – Wiceprzewodniczący Rady – 2 pisemne interpelacje
Klub Radnych PSL Trzecia Droga – Nasza Mała Ojczyzna – 1 wniosek z inwestycjami do budżetu na 2025
Wioletta Witkowska-Nowak – 3 interpelacje (pozostali radni – brak interpelacji w badanym okresie)
Z naszych danych zebranych dodatkowo na podstawie protokołów z sesji (których dla kontrastu, gmina nie publikuje) rady powiatu kilkukrotnie widzieliśmy informacje w części „Interpelacje” o zabieraniu głosu przez Pana Artura Pastuszka i Pana Andrzeja Oziębło. Jednak gdyby brać pod uwagę tylko odpowiedź urzędu na wniosek o inf. publiczną to takich danych nie przedstawiono.
Jak Waszym zdaniem powinno się oceniać radnych – po liczbie interpelacji, obecności, liczbie zdjeć i lajków czy realnych efektach ich pracy?
Przez ten sam czas opublikowaliśmy ponad 200 tekstów dotyczących ważnych lokalnych spraw. Pisaliśmy wnioski w wielu tematach m.in. do budżetu miasta i powiatu, do budżetu obywatelskiego oraz o informację publiczną. Całe nasze zaangażowanie to działania z przekonaniem, że kontrola obywatelska to prawo mieszkańców, a nie atak na władzę.
Rozprawa w sprawie logo Stowarzyszenia Inicjatywa Białobrzegi – szczegóły.
5 listopada 2025 roku w Sądzie Okręgowym w Radomiu odbyła się rozprawa w sprawie z powództwa Miasta i Gminy Białobrzegi dotyczącej naszego logo. Gmina wnioskuje o zadośćuczynienie w postaci wpłaty 10 000 złotych na rzecz lokalnego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, zaprzestanie używania i usunięcie logo Inicjatywy oraz opublikowanie oświadczeń z przeprosinami.
Rozprawa zakończyła się odroczeniem – na wniosek pełnomocnika gminy sąd rozważy powołanie biegłego z zakresu heraldyki.
Podczas przesłuchania przedstawiliśmy okoliczności powstania i zakres działalności Stowarzyszenia oraz wyjaśniliśmy kto jest autorem logo. Wskazaliśmy, że znak graficzny nie jest kopią herbu, a jedynie nawiązuje do lokalnej tożsamości i symboliki ziemi białobrzeskiej. Ani burmistrz Adam Bolek, ani wiceburmistrz Mieczysław Danielewicz nie pojawili się na sali sądowej.
Sędzia analizowała herb i logo, porównując je podczas rozprawy. W naszej ocenie różnice są istotne.
Adwokat gminy jeszcze na korytarzu przed rozprawą zaproponował ugodę polegającą na wycofaniu pozwu jeżeli usuniemy logo, na co nie wyraziliśmy zgody, ponieważ takie warunki przekreśliłyby większość dorobku naszej działalności.
Podkreśliliśmy, że nasze logo nie jest herbem ani jego kopią.
Już w 2023 roku, niedługo po pierwszym wezwaniu do zaprzestania naruszeń zadaliśmy pytanie w ramach wniosku o informację publiczną o zestawienie wszystkich dokumentów dotyczących udzielenia zgody na wykorzystywanie herbu miasta w tym wszystkich wniosków podmiotów, które o te zgody występowały oraz decyzji administracyjnych udzielających lub odmawiających za lata 2017 – 2023. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację cytujemy: „w tut. Urzędzie nie jest prowadzony rejestr zgód na wykorzystywanie herbu gminy. Zgody są wydawane w formie pisemnej. We wnioskowanym okresie wydano jedną zgodę (…)”.
W ramach przygotowań do sprawy zbadaliśmy przypadki innych lokalnych podmiotów stricte używających herbu lub jego integralnych części – pozew otrzymaliśmy tylko my.
Kolejna rozprawa odbędzie się przed innym sędzią wybranym z losowania, ponieważ dotychczasowa sędzia przechodzi w stan spoczynku. Termin niestety nieznany.
Znane nam, obecne koszty poniesione przez gminę to 1 100 złotych opłaty za wniesienie pozwu. Nie wiemy ile kosztowało podatnika sporządzenie wezwań przedsądowych oraz samego pozwu i jak czasochłonny to był proces. Finalnie strona przegrywająca musi zwrócić zwycięscy procesu poniesione koszty.
Dziękujemy wszystkim którzy trzymali kciuki. Nie poddajemy się.
Podwyżka dla burmistrza Już 30 października radni zagłosują nad podwyżką wynagrodzenia burmistrza Białobrzegów. A jak u Was – były premie, podwyżki, czy raczej… cisza?
Z czego składa się pensja burmistrza? 1. wynagrodzenie zasadnicze 2. dodatek funkcyjny 3. dodatek specjalny – 30% sumy wynagrodzenia zasadniczego i funkcyjnego 4. dodatek stażowy (liczony od 5 lat pracy) – 20% wynagrodzenia zasadniczego + zależność od liczby mieszkańców gminy
No dobrze, „do brzegu” ile to daje w praktyce?
Po uchwaleniu zmian burmistrz Adam Bolek będzie zarabiał 19 845 zł brutto. Wzrost względem poprzedniego wynagrodzenia po podwyżce w 2024 roku – 5%.
Przestańcie o tej gminie, a co z powiatem!
Powiat rok temu uchwalił maksymalne na 2024 rok stawki dla wynagrodzenia starosty, więc Sylwester Korgul zarabia 20 041 złotych 50 groszy. Wtedy podwyżka wynosiła ok 10%.
Czy to dużo czy mało? Uważamy, że osoby w samorządzie powinny zarabiać godnie – tak, by praca publiczna była atrakcyjna, a nie dodatkiem do innych źródeł dochodu. Jednak diabeł tkwi w szczegółach…
Widełki ustawowe 2025: * minimum: ok. 16 000 zł brutto * maksimum: ok. 21 000 zł brutto
-Nowe Miasto nad Pilicą – 18 720 zł (z dodatkiem stażowym – dane z 2024 roku)
-Kozienice – 18 980 zł (+ dodatek stażowy, jednak nie podano procentu – projekt uchwały 10.2025)
Na uwagę zasługuje fakt, że Warka i Kozienice mają więcej mieszkańców oraz sama treść uchwały z Warki. Tam czytający ma jasno przekazane kwoty, a u nas? Konia z rzędem temu kto nie mając do czynienia z tego typu dokumentami cokolwiek zrozumie z uzasadnienia, ba spróbujcie takie uzasadnienia wykorzystać u swoich pracodawców – ciekawe jaka byłaby reakcja pracodawcy na tekst typu „Proponowane wynagrodzenie uwzględnia również złożoność i ilość zadań wykonywanych przez (…)”
Od kilkunastu dni trwają prace związane z remontem ulicy Krakowskiej w Białobrzegach. Przechadzając się tamtędy, można natknąć się na prawdziwą perełkę – historyczny, przedwojenny bruk, którym niegdyś pokryta była cała droga.
Na profilu Białobrzegi i okolice w fotografiipojawiło się pierwsze zdjęcie autorstwa Marcina Jagiełło, które wywołało niemałą dyskusję. My, jako stowarzyszenie o nieco innym profilu działalności, również nie chcemy przechodzić obojętnie wobec namacalnego dziedzictwa miasta – tym bardziej w roku, w którym Białobrzegi świętują 485-lecie nadania praw miejskich.
Dlaczego to ważne? Na wspomnianym profilu można zobaczyć coś społecznie bezcennego – otwartą wymianę opinii, pomysłów i troski o wspólne dobro. To budujący widok.
A co mamy poza internetem? Jak w soczewce, inwestycja związana z wymianą nawierzchni na ulicy Krakowskiej pokazuje nasze lokalne problemy:
Mieszkańcy byli zaskoczeni rozpoczęciem i zakresem prac – zabrakło jasnej komunikacji.
Nie przeprowadzono konsultacji dotyczących przyszłości tej przestrzeni.
Kluczowe decyzje zapadają w wąskim gronie osób, które często postrzegają społeczeństwo obywatelskie jako niewygodne, zamiast jako partnera.
Dyskusja w sieci pokazała jednak coś niezwykle ważnego – że jest w Białobrzegach wielu ludzi, którzy chcą przywracać cząstki historii miasta. Nie poprzez kolejne pomniki, nie poprzez tworzenie legend, lecz poprzez zachowanie tego, co już istnieje – tu, na wyciągnięcie ręki.
-Co się dzieje, że nikt nie chce rozmawiać z mieszkańcami?
-Dlaczego zabrakło pomysłu na projekt rewitalizacji?
-Czy naprawdę wszystko musi być albo w kostce Bauma, albo w asfalcie?
Krakowska deptakiem, czy może fragmentami z odkrytym brukiem, a może przeniesienie bruku w inne reprezentacyjne miejsce?
Być może na wiele z tych pytań nie poznamy odpowiedzi, bo władza wciąż rozmawia i komunikuje tylko to, co sama uzna za stosowne. Ale póki są ludzie tacy jak Ty – wrażliwi, aktywni i gotowi pytać – jest nadzieja, że wspólnie uratujemy to, co stanowi duszę naszego miasta.
Oddolne działania mają sens! Chcesz, żeby coś się zmieniło w mieście – działaj, ale bądź cierpliwy/a.
Przez lata powtarzaliśmy nieustająco:
Stypendia sportowe to w dużej mierze wsparcie dla osób, które nie są związane z naszą gminą, jako pierwsi poruszyliśmy przemilczane tematy list stypendialnych oraz ich beneficjentów.
Wnioskowaliśmy o powołanie gminnych stypendiów dla uzdolnionych dzieci i młodzieży, żeby mogły rozwijać swoje talenty.
Dziś nasze starania przynoszą efekt – miasto przedstawiło projekt uchwały o powołaniu stypendiów naukowych dla uczniów szkół podstawowych!
To nie decyzja z góry, to efekt oddolnego działania, wniosków, konsekwencji i wiary, że warto walczyć o sprawy ważne dla młodych ludzi.
Ten moment pokazuje, że kiedy nie odpuszczasz i podejmujesz niewygodne dla władzy sprawy – zmieniasz rzeczywistość.
Inicjatywa to działania, które przynoszą skutek, ale władza za to nie podziękuje publicznie. My dziękujemy za podjęcie działań uchwałodawczych
Projekt uchwały publikujemy w linku na końcu wpisu i jednocześnie zgłaszamy pierwsze uwagi mając nadzieję, że temat podejmą Radni, choć jak wskazano dziś na sesji Rady, konsultacji z mieszkańcami nie było:
1. Stypendia naukowe to nie stypendia burmistrza. Nazwa może sugerować jakoby pieniądze na stypendium pochodziły z prywatnych środków włodarza. Wystarczyłaby nazwa Stypendium Naukowe Miasta i Gminy Białobrzegi. Jest to zgodne z ustawą o systemie oświaty w której zapisy wskazują jednoznacznie, że stypendia powinny być określane jako samorządowe lub gminne.
2. Niezgodność z ustawą o systemie oświaty – obowiązek składania wniosków przez dyrektorów. Wyrok WSA w Rzeszowie (II SA/Rz 692/19) jednoznacznie stwierdził, że każdy uczeń lub jego przedstawiciel ustawowy ma prawo składać wnioski o stypendia. Poza tym to kolejny obowiązek nakładany na dyrektorów szkół, jakby mieli za mało obowiązków.
3. Stypendium ma charakter uznaniowy – prawo oświatowe wymaga, aby kryteria przyznawania stypendiów były jasne i przejrzyste.
4. Jednorazowa wypłata stypendium w postaci 2 000 złotych przekazywana na początku roku szkolnego – nie za dużo tej hojności dla soli tej ziemi jaką są dzieci? Piłkarzom gmina wypłaca stypendia sięgające ponad 1 000 złotych CO MIESIĄC!
5. Wąskie kryteria i wysokie progi – jeżeli ideą jest rozwój młodych to średnia co najmniej w kl. IV-VI – 5,70, a w kl. VII-VIII – 5,50 mogłaby być zmniejszona tak jak w innych gminach w Polsce, a kryterium bycia laureatem odnosiło by się jedynie do zapisu np. „uzyskanie tytułu laureata lub finalisty w konkursach na szczeblu międzynarodowym, ogólnopolskim lub wojewódzkim zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa”.
Teraz czekamy na ruch ze strony Powiat Białobrzeski. Czas na stypendia dla uczniów szkół ponadpodstawowych.
Zostały dwa dni na głosowanie w Budżecie Obywatelskim Białobrzegów (BOB). Pamiętasz o nim jeszcze?
Wyobraźmy sobie: pełne zaangażowanie, dziesiątki projektów, rozmowy o nich na każdym rogu, urząd „zasypany” zgłoszeniami. Piękna bajka, prawda? W Białobrzegach urzeczywistnia się odwrotność tej historii, i to już w trzeciej edycji budżetu. W 2022 roku, kiedy tworzono uchwałę o BOB, a my zgłaszaliśmy uwagi, burmistrz Adam Bolek mówił: „Różnie z tymi Budżetami Obywatelskimi jest w miejscowościach tej wielkości (…) różna jest inicjatywa mieszkańców. Budżety Obywatelskie w większych miastach, bardziej jakby, angażują mieszkańców”.
Dziś mamy 2025 rok i… budżet-widmo. Ponad 200 000 złotych do wydania, a tylko DWA projekty w głosowaniu (na sumę lekko ponad 110 000 złotych):
-Modernizacja placu zabaw w Kamieniu oraz
-Poidełko na Stadionie Miejskim im. Zygmunta Siedleckiego. Rok temu projektów w głosowaniu było osiem.
Budżet Obywatelski działa tam, gdzie samorządowcy realnie go wspierają, nie mylić z „tworzą projekty urzędnicze”. U nas – słaba promocja i brak otwartej współpracy z mieszkańcami w postaci np. weekendowego punktu w którym „od a do z” przygotujesz projekt. A przecież to dzięki naszemu pomysłowi i waszym głosom powstał street workout w parku w Białobrzegach przy ul. 11 Listopada i Żeromskiego. Zgłaszaliśmy po kilka projektów co roku m.in. Psi Park, budki dla jeży, ściankę do tenisa, defibrylatory, czy giga huśtawkę nad Pilicą. Pomagaliśmy również innym zgłaszającym.
Kiedy samorząd „szlifuje” regulamin bez otwartych konsultacji, a promocja ogranicza się do kilku postów i plakatów bez listy projektów – efekt jest jeden: stopniowa śmierć budżetu. W tej edycji dodano naszym zdaniem zbędne ograniczenie, że jedna osoba może zgłosić jeden projekt. To całościowo jest „na rękę” samorządowcom bo finalnie daje argument, że budżet obywatelski to niewypał.
Smutne i uniwersalne w całej Polsce równanie: Nadmierna biurokracja + słaba komunikacja + brak transparentności/jawności = unicestwienie działań obywateli.
Mimo wszystko – klikajcie i głosujcie. Bo jeśli w tym roku frekwencja poleci w dół, w przyszłym może już nie być na co głosować.
Białobrzeska Gazeta, czy jak kto woli Gazeta Białobrzeska. Po cichutku w swoje 35 lecie powstania stała się bliżej nie określonym medium wydawanym nie co miesiąc, nie co dwa miesiące, tylko jak tam komu się zdecyduje.
Zdjęcie z czerwca 2025 ukazuje jeszcze zalegający na półce sklepowej numer marcowo-kwietniowy.
Ze statutu Białobrzeskiego Centrum Kultury w styczniu wykreślono słowo „miesięcznik”, który jeszcze w 2024 roku widniał na stronie tytułowej gazety. W 2025 zastąpiono to dwumiesięcznikiem (widać to na zdjęciu). Teraz, nie wiadomo w jakim cyklu gazeta będzie wydawana.
Dobrze, źle? Uważamy, że źle, ale upadek tytułu społecznego nie rozpoczął się kilka miesięcy temu. Gazeta Białobrzeska zupełnie straciła fundamenty które ją tworzyły. Była miejscem w którym podejmowano trudne, a nawet kontrowersyjne tematy. Dziś wygląda często jak szkolna gazetka afiszująca się wizerunkami dzieci i podejmująca tylko tematy sprzyjające włodarzom.
Z drugiej strony może to lepiej, że takie medium upada?
Takie działania jak puste newsy na facebookach jednostek samorządowych, czy gazety bez misji powodują jedno – dalszy upadek społeczeństwa obywatelskiego.