Wszystkie

Zieleń ma pod górkę

Zieleń ma pod górkę

Przebiśniegi

Przebiśniegi

LAS SOSNOWY – CIĄG DALSZY
Wstecz

LAS SOSNOWY – CIĄG DALSZY

16 lutego 2024

Drogie Mieszkanki, Drodzy Mieszkańcy,

Publikujemy oficjalną odpowiedź Nadleśnictwa Dobieszyn w sprawie planowanej trzebieży lasu sosnowego, w okolicach Zakładu Usług Komunalnych w Białobrzegach. Dziękujemy za liczne wsparcie, wiadomości i wymienione spostrzeżenia.

Co sądzicie o tym piśmie? Dajcie nam znać na Facebook lub mailowo.

Dla nas sprawa się nie kończy. Będziemy podejmować razem z Wami kolejne działania w sprawie tego lasu. Na pewno skorzystamy z propozycji spotkania na którym wszystkie strony będą mogły wyrazić swoje opinie.

Co ciekawe, jeżeli dojdzie do proponowanego spotkania (o którym będziemy Was informować z wyprzedzeniem) to najprawdopodobniej będzie to pierwsza otwarta debata, o której, co smutne, nie pomyśleli włodarze miasta.

BIAŁOBRZESKI ALFABET – C JAK CODZIENNOŚĆ
Wstecz

BIAŁOBRZESKI ALFABET – C JAK CODZIENNOŚĆ

16 lutego 2024

Zaczarowane koło. Dom – Praca. Praca – Dom. Czasami jakieś hobby. Nie pracujesz, nie masz za co żyć. Pracujesz, nie masz kiedy żyć.

Zakręcona/ny w codzienności przestajesz zauważać to co się dzieje obok Ciebie. Dbasz o najbliższych.

Białobrzeska codzienność (a może także codzienność w okolicy w której obecnie mieszkasz i czytasz ten post) to poranny sznur samochodów, lekki korek przy szkołach, punktach usługowych i nagła cisza po godzinie 8:00. Po kilku godzinach powtórka, a na wieczór znowu cisza. Ciemne witryny nieczynnych sklepów, majaczące się w oddali pojedyncze cienie ludzi. Ruch samochodowy pod dyskontami, ryk silników i pisk opon przy stadionie, zdają się przeczyć poczuciu ciszy. A może tylko nas oszukują, mylnie stwarzając poczucie, że coś się dzieje?

Białobrzeska codzienność ma również swój internetowy wymiar. Tam jako tako coś się dzieje. Media lokalne pławią się i prześcigają w podnoszeniu poprzeczki coraz to lepszych wiadomości. Ale na koniec jest jak w realnym świecie – również zapada cisza. Trudne tematy są nie poruszane. Komentarze pozostają bez odpowiedzi. Króluje jednostronność przekazu.

Codzienność Droga Mieszkanko i Drogi Mieszkańcu w Białobrzegach, to ciągle te same nierozwiązane proste tematy i ta bezsensowna cisza. Czy ona Ciebie uspokaja, czy budzi niepokój?

W tej codzienności następuje przełamanie. Raz na jakieś 5 lat budzą się niczym ze snu. Nazwiska, tematy, obietnice. Codzienność raz na 5 lat wychodzi do Ciebie frontem i wywiera wpływ.

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi kampania wyborcza.

Bądźcie czujni i uważajcie na białobrzeską codzienność.

Tam gdzie Twoje pytania pozostawały bez odpowiedzi, następuje zwrot. Profile Facebook, które praktycznie były nieaktywne w kwestiach codzienności Twojego życia… teraz przełamują ciszę.

Białobrzeską codzienność zbudowaliśmy sami sobie. Nie mając kiedy żyć, oddałaś/łeś to pole działania innym. Ci inni w codzienności zapomnieli o Tobie, choć teraz na chwilę wrócą.

Codzienność, tą szarą, lokalną, da się zmieniać. Twoją wizją, Twoją wiedzą, poszerzaniem świadomości, to Ty tworzysz potencjał przekształcania istniejących układów i otwierasz nowe drogi. Ty Droga Czytelniczko, Ty Drogi Czytelniku. Tylko i wyłącznie, TY.

TRACIMY LAS SOSNOWY!
Wstecz

TRACIMY LAS SOSNOWY!

2 lutego 2024

Czekasz na ten pierwszy wiosenny spacer? Myślisz, że zanurzysz się w pobliskim miejskim lesie?

Usłyszysz śpiew ptaków w wiosennym poruszeniu, w koronach drzew, a tak wyczekiwane po zimie słońce będzie przeświecać przez gałęzie i zaglądać w Twoje zmrużone powieki. Pies będzie radośnie poszczekiwał, merdając ogonem w zabawie na powietrzu. Lekki wiatr być może muśnie Twoją spragnioną światła dziennego twarz, a gdy zaciągniesz się leśnym, świeżym przepełnionym wilgocią powietrzem, poczujesz jak każda komórka Twojego ciała odpręża się i odżywa pod wpływem wiosennego spaceru po lesie. Lesie, który może widzisz codziennie gdy przejeżdżasz tuż obok.

Jak się czujesz? Przyjemnie?

Niestety. Tak już nie będzie. Dlaczego? Bo Białobrzegi lubią ciszę! Niebawem zmąci ją na chwilę ciężki sprzęt do pozyskiwania drewna! Wtedy będzie już za późno.

W lesie sosnowym za Zakładem Usług Komunalnych planowane jest niezwykłe przedsięwzięcie Nadleśnictwa Dobieszyn – tzw. TPP, czyli trzebież późna pozytywna. Brzmi jak kiepski żart. Kto by pomyślał, że pojęcie „pozytywna” kryje w sobie tajemnicę usuwania drzew, prawda?

Aby wam zobrazować jak po tym „pozytywnym” zabiegu będzie wyglądał las miejski za ZUK, przywołamy jedynie obecny wygląd terenu przy domkach harcerskich przy oczyszczalni, gdzie niedawno miała miejsce podobna trzebież. Tam, jak pewnie zauważyliście, ostatnio prowadzono „pozytywną” politykę leśną, która obecnie w tamtych okolicach wątpliwie cieszy ciało i umysł.

Aby jeszcze lepiej przybliżyć Wam wymiar planowanego zabiegu, wspomnimy, że:

> z jednej tylko działki za ZUK (adres leśny 16-02-1-03-94-a-00) plan pozyskania drewna to 699 m3

> z kolejnej, idąc w kierunku pomnika Jana Pawła II to 319 m3 drewna.

> sumarycznie tylko w okolicy ZUK ma być pozyskane ok 1200 m3 drewna!

Liczby robią wrażenie? To wszystko dodatkowo okraszone jest wyjaśnieniami Nadleśnictwa o pozytywnym wpływie gospodarki leśnej.

Dla nas to cichy dramat odbywający się za milczącym przyzwoleniem. Czy słyszycie jakieś inne głosy sprzeciwu?

Ta część lasu powinna pozostać nietknięta ponieważ stanowi bezcenne miejsce rekreacji mieszkańców miasta. Miasta, powoli zalewanego betonem i kostką brukową, w którym drzewa nagminnie przeszkadzają, śmiecą i są ogławiane, ku chwale małomiasteczkowej estetyki. Miasta w którym od lat nie został wytyczony ani jeden, nowy miejski park, czy zielone miejsce rekreacji i wypoczynku.

Paradoksalnie, z Białobrzegów i okolic pochodzi elitarne grono leśników, którym, mamy wrażenie, że ta sprawa jakoś kompletnie umyka.

W 2023 interesowaliśmy się losem lasu w okolicy ZUK. Wysłaliśmy wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Nadleśnictwa Dobieszyn jakie są plany względem tego lasu. Otrzymaliśmy nawet odpowiedź, która niejednoznacznie traktowała o planach wobec terenu. Uspokajając jednocześnie przekonywała o pozytywnych planach wobec położonych tam działek leśnych. Pismo zamieściliśmy na Facebook.

Apelujemy do Was, mieszkańców, do miłośników spacerów, biegania, nordic walking: Nie pozwólmy leśnikom pozyskać drewna z tego terenu. Niech ten las pozostanie nietknięty, a wszelkie prace obejmują jedynie zachowanie bezpieczeństwa. Jeżeli zauważycie ciężki sprzęt, natychmiast nas alarmujcie. To ostatnie miejsce, które stanowi zielone płuca miasta!

Apelujemy również do włodarzy. Zatrzymajcie te planowane działania! Niech las sosnowy za ZUK pozostanie miejscem, gdzie mieszkańcy Białobrzegów będą mogli cieszyć się spokojem i urodą przyrody. Ocalmy to wyjątkowe miejsce od niepotrzebnej ingerencji, by mogło dalej stanowić oazę zieleni w sercu naszego miasta.

Chcecie zareagować? Na dole zostawiamy przykładową treść jaką możecie użyć pisząc list lub wysyłając maila do Nadleśnictwo Dobieszyn, Lasy Państwowe i Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu. Pokażmy wspólnie, że to miejsce nie jest nam obojętne

Informacyjnie. Szczegóły całego przedsięwzięcia Nadleśnictwa Dobieszyn są tu: https://platformazakupowa.pl/transakcja/838899 Zobaczycie trudne w odczytaniu dane, ale również kto i za jakie kwoty będzie wykonywał zlecenia.


PRZYKŁADOWA TREŚĆ PISMA:

W związku z art. 74 Konstytucji RP: „Ochrona środowiska jako obowiązek władz publicznych1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
2. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
3. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska”
Oraz art. 4, ust. 1 i 2 Ustawy o ochronie przyrody: „Organy i podmioty obowiązane do dbałości o przyrodę i jej ochrony.
1. Obowiązkiem organów administracji publicznej, osób prawnych i innych jednostek organizacyjnych oraz osób fizycznych jest dbałość o przyrodę będącą dziedzictwem i bogactwem narodowym.
2. Organy administracji publicznej są obowiązane do zapewnienia warunków prawnych, organizacyjnych i finansowych dla ochrony przyrody.(…)”
Ja, niżej podpisany/a, mieszkaniec/mieskzanka gminy Białobrzegi apeluję do Państwa o natychmiastowe wstrzymanie wycinek (w tym rębni i trzebieży) na obszarze lasów położonych w obrębie miasta Białobrzegi i jego bliskich granicach. Apeluję o rezygnację z planów określonych w postępowaniu na wykonywanie usług z zakresu gospodarki leśnej na terenie Nadleśnictwa Dobieszyn w roku 2024 w szczególności dla adresów leśnych 16-02-1-03-94-a-00 oraz 16-02-1-03-95-b-00 (w tym pozostałych wymienionych w dokumentach SWZ, położonych w bliskim ich sąsiedztwie).
Walory przyrodnicze i krajobrazowe tego lasu są bezcenne, tak jak możliwość korzystania z niego w celach rekreacyjnych, zdrowotnych, turystycznych i edukacyjnych. Rozumiem potrzebę prowadzenia gospodarki leśnej, jednak bardzo chciałabym/chciałbym w Nadleśnictwie Dobieszyn widzieć gospodarza, który zgodnie z ustawowym obowiązkiem dba o trwałość i zrównoważone gospodarowanie wspólnym dziedzictwem. Protestuję przeciwko planowanym wycinkom (rębniom, trzebieżom) i domagam się wzięcia pod uwagę nie tylko produkcyjnych, ale również społecznych i ochronnych funkcji lasu w obrębie Leśnictwa Sucha.
Z góry dziękuję za zrozumienie wyrażonej przeze mnie troski o las, który jest zielonymi płucami miasta. Chcę żeby pozostał taki jak jest obecnie, jakim był od lat, by służył wszystkim mieszkańcom, ucząc szacunku dla rodzimej przyrody. 

BIAŁOBRZESKI ALFABET – czyli B jak BIAŁOBRZEGI
Wstecz

BIAŁOBRZESKI ALFABET – czyli B jak BIAŁOBRZEGI

30 stycznia 2024

Białobrzeski Alfabet, B jak Białobrzegi, subiektywna charakterystyka.

Witajcie w Białobrzegach – jednym z wielu miasteczek w Polsce, które postanowiło łączyć urok prowincji z nowoczesnymi aspiracjami. To miejsce pełne kontrastów, chociaż nie do końca wiadomo, czy te kontrasty są tu na miejscu.

Przeszukując media społecznościowe, można odnieść wrażenie, że w Białobrzegach panuje raj na ziemi. Pełna propaganda sukcesu, podlana sporą dawką dystansu do otwartej dyskusji z mieszkańcami. No cóż, nie każdy ma czas zagłębiać się w tę idylliczną rzeczywistość.

Na początku działalności zastanawialiśmy się, z czego wynika ta nieustająca cisza i brak otwartej dyskusji społecznej między mieszkańcami, a władzami lokalnymi na wszelkie tematy – i te trudne i te zwykłe, konsultacyjne. Wiele osób w prywatnych wiadomościach informowało nas, że ma obawy dyskutować otwarcie i poddawać cokolwiek pod wątpliwość, wyrażać swoje stanowisko. Uważają, że taką postawą mogliby sobie zaszkodzić.

Po tych dwóch latach naszej działalności, stwierdzamy, że niewiele się tu zmieniło, a Białobrzegi to swoiste królestwo hermetycznych układów, które są jak duchy – niewidzialne, dopóki ich nie wezwiesz. Dewiza wyznawana przez miejscowe koterie: „nie jesteś z nami – jesteś przeciw nam” wrosło w naszą codzienność i stało się wręcz częścią mentalności. Tu rządzi powiedzenie „tak było zawsze” 🙂

Przyszło nam przyjrzeć się naszej gminie i oto tylko kilka statystyk (to już drugi raz, więc i ciekawe doświadczenie, część z Was może pamięta nasz wpis sprzed 2 lat):

  • – Z roku na rok zwiększają się wydatki na 1 mieszkańca i w 2022 roku wyniosły 6 605,49 zł, to w dużej mierze zasługa inwestycji, które trzeba będzie za coś utrzymać w kolejnych latach. Średnie wydatki majątkowe na osobę 2020-2022 wynoszą 1343,38 zł (dla porównania Warka 563,12 zł, Mogielnica 871,49, Pionki 1025,46 zł)
  • – Jednak mieszkańcy stąd uciekają, a średnia wieku rośnie – starsi zostają przez zasiedzenie, a młodzi migrują do większych ośrodków.
  • – Od 2014 roku posiadamy nieustające ujemne saldo migracji. Rekordowym pod względem wymeldowań był 2019 rok – wymeldowało się 165 osób.
  • – Od 2020 roku mamy ujemny przyrost naturalny.
  • – Od 2014 roku systematycznie spada nam procent ludności w wieku produkcyjnym (dla mężczyzn grupa wieku 18-64 lata, dla kobiet – 18-59 lat), natomiast rośnie procent ludności w wieku poprodukcyjnym.
  • – W niespełna 10 000 gminie mamy ok 5500 osób w wieku produkcyjnym, według Narodowego Spisu Powszechnego 2021 (NSP) mamy prawie 4 700 pracujących w wieku 15 lat i więcej z czego prawie 1000 osób to pracujący na własny rachunek (np. Prowadzący działalność gospodarczą).
  • – Dojeżdżających do pracy poza gminę jest coraz więcej. W 2006 roku było to ok 600 osób, w 2016 to już ok 1100 osób. Niebawem pojawią się dane z NSP 2021. Top 3 kierunków z 2016 roku to Warszawa, Grójec i co ciekawe Promna.
  • – Około 3200 osób jest biernych zawodowo (NSP 2021 – aktywność ludzi w wieku 15 lat i więcej)
  • – W Białobrzegach zarejestrowanych jest 1373 firmy (według danych REGON za 2022 r.) za to równolegle działa tu, aż 24 instytucje z sektora publicznego oferujące posady w szeroko pojętej „budżetówce”.
  • – Brak jest w gminie dużych przedsiębiorstw, zatrudniających powyżej 250 osób.

Urząd Gminy i Starostwo Powiatowe oraz podległe im jednostki, to w uproszczeniu „duże przedsiębiorstwo” i jedyne, które dają stabilną pracę.

Co jest szczególnego w tym wszystkim? Naszym zdaniem, nasze małe miasteczko, to taka urokliwa pułapka, a wniosków nasuwa się kilka:

  • -Ze względu na brak danych dostępnych „od ręki”, szacujemy, że w samych Białobrzegach na 24 instytucje publiczne mieszczące się tutaj, pracę znajduje w nich ok. 500 osób (oczywiście część pracowników dojeżdża z innych gmin). Jakie implikacje to pociąga? Na przykład takie, że sektor publiczny niemal zmonopolizował rynek pracy. Dodajmy jeszcze do tego rodziny tych pracowników i liczby będą jeszcze większe.

I jak tu mieć niezależność i krytykować, gdy Twoja praca zależy od największego pracodawcy? To pytanie retoryczne, bo odpowiedź jest oczywista.

Lokalny przykład? Na naszą petycję o wydłużenie godzin pracy urzędu, burmistrz „otrzymał” tzw. kontr wniosek, podpisany przez 326 osoby, aby tych godzin nie wydłużać. Widzicie związek?

  • -Urokliwa pułapka ma bezpośredni wpływ nie tylko na sektor publiczny, ale i na prywatny: Innowacyjność? Przedsiębiorczość? Raczej niespecjalnie, kiedy większość kręci się wokół „budżetówki”. W ramach działalności urzędów, zarabiają przedsiębiorcy lokalni, czy to w przetargach, czy przy szeroko rozumianej ogólnej współpracy. Lecz z drugiej strony, gospodarze gminy i powiatu nie zastosowali wystarczających rozwiązań dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości, nikt nie stworzył dla nich wystarczającego środowiska do rozwoju własnych pomysłów i realizowania biznesów (strefa ekonomiczna to jedynie namiastka „wsparcia”). Nie znajdujemy żadnego dokumentu stanowiącego o strategii rozwoju przedsiębiorczości dla naszej gminy. Inkubatory przedsiębiorczości – słowo klucz – nie istnieją.

  • -Może jako miasto zaprzepaściliśmy dwie szanse na rozwój, a może i trzy:
    • > lata temu – firma Zbyszko, mimo negocjacji z samorządem gminnym, wybudowała swoje fabryki w Radomiu i tam zatrudnia ludzi. Ta sama firma, nie tak dawno, tuż obok stadionu, miała plan budowy mieszkań – rada miasta odmówiła.
    • > ostatnio – zaprzepaściliśmy czas dobrej koniunktury na rynku, w okolicy nie pojawił się strategiczny inwestor z zewnątrz o dużym potencjale (choć była mowa np. o firmie Alnor). Teraz nastał czas recesji, a niewykorzystane okazje lubią się mścić – wiedzą o tym najlepiej kibice piłkarscy.
    • > obecnie – turystyka na terenach nadpilicznych, która jest szansą na lokalny rozwój i wzrost koniunktury, w najbliższym czasie opierać się będzie niemal na jedynym przedsiębiorcy, który buduje tu hotel i otwiera restaurację. Próżno szukać ośrodka turystycznego, pola campingowego, domków, na które obecnie jest boom na rynku; nie ma miejsca dla turystów chcących korzystać z uroków przyrody i lokalnych usług, za to będą hotelowi goście. Czy oni wyjdą z niego, aby skorzystać z innych lokali gastronomicznych, czy zrobią zakupy w pobliskich sklepach? Czy ich pieniądze zasilą rodzime interesy? Raczej nie – odbędą swoje szkolenia, czy wesela i wrócą do siebie. Do dziś nie wiadomo, co oznaczała w pierwotnych dokumentach tejże inwestycji nazwa „Centrum Polsko – Chińskie”. Nie wiadomo ile będzie kosztować utrzymanie terenów nadpilicznych. Samo utrzymanie stadionu i boiska w Suchej to koszt ponad 600 000 zł rocznie.
    • > przyszłość – praca, płaca, dostępność mieszkań i opieki zdrowotnej, bezpieczeństwo i infrastruktura, te proste obszary biorą pod uwagę potencjalni nowi mieszkańcy, wybierając miejsce do życia. Obecnie nawet nie mamy strategii wsparcia dla młodych – dla nich od razu jest pod górkę. Mało jest miejsc w publicznym żłobku i przedszkolach oraz zbyt krótkie są godziny pracy tych instytucji. Brak jest też nowych mieszkań komunalnych. O braku pracy i nieistniejącym transporcie publicznym już nie wspominamy. Brak także szpitala o podstawowym zakresie wsparcia jak chirurgia, stomatologia, czy położnictwo.

Podsumowanie

Nasza subiektywna opinia i analiza wskazuje jednoznacznie, że Białobrzegi to miejsce gdzie nie ma równowagi. Dobrze się żyje nielicznym osobom, zamkniętym w swoistej „szklanej kuli” z zakrzywionym obrazem „wielkich Białobrzegów”. Daleko nam do modelu miasta 15-minutowego. Choć mamy ku temu jak najlepsze predyspozycje. Realnie mamy negatywne statystyki GUS, których nie da się oszukać. Zdajemy sobie sprawę, że miasto się zmienia na lepsze dzięki m.in środkom z Unii. Może wchłoniemy mieszkańców małych miejscowości w promieniu 20 kilometrów, ale co po tym? Kto zdecyduje się tu osiedlić?

Gdzie w bliskiej okolicy, młodzi ludzie, wchodzący na rynek pracy, mogą realnie ją znaleźć ? Gdzie mogliby rozkręcić swoje pierwsze innowacyjne biznesy? Czy to, o czym piszemy zachęca ludzi do osiedlania się? Czy jesteśmy w stanie konkurować z innymi miastami? Czy historycznie były inne szanse na zrównoważony rozwój?

Na koniec jest jeszcze jedno: otwarta komunikacja. W Białobrzegach jej nie ma. Jest jednokierunkowa, ze wspomnianym na początku, propagandowym przekazem. Można powiedzieć, że jest mało responsywna z dozą arogancji wobec potrzeb mieszkańców i brakiem miejsca na krytykę. Jest jeszcze komunikacja nieformalna, czyli plotki. Ten kto jest najbliżej „źródła” ten ma monopol na informacje. XXI wiek.

Jest tyle możliwości i pomysłów, ludzi młodych i starszych. Niestety giną one w urzędniczym oceanie „niedasizmu” i zabetonowanych układów.

Białobrzegi lubią ciszę i w tej ciszy się pogrążają, pozwalając rosnąć „monarchii absolutnej”.

A my w tym wszystkim? Na pewno się nie wyprowadzimy, zmiany nadejdą, jak nie dzięki nam, to dzięki nieubłaganym czynnikom demograficznym.

BOKSOWANIE W BIAŁOBRZEGACH
Wstecz

BOKSOWANIE W BIAŁOBRZEGACH

19 stycznia 2024

Jesteśmy już nieco, zaprawieni w „boksowaniu” o praworządność i przestrzeganie praw obywatelskich w Białobrzegach, lecz tym razem mamy propozycję boksowania dla Was 💪

Jesteśmy doświadczeni i wspieramy działania oddolne wszędzie tam gdzie trzeba ogarnąć trochę papierologii 🙂

Słyszeliśmy nieraz w dyskusjach Wasze głosy: „Dlaczego boks znikł z Białobrzegów?”, „Chcemy boksu!”, zatem – jesteśmy z odpowiedzią!

Dziewczyny i chłopaki w wieku 15-20 lat, wstańcie z kanap, ponieważ do Białobrzegów wraca bokserska pasja 🌟

📅 KIEDY: Od 2 lutego 2024 roku, godzina 18:00 – zaznaczcie to w kalendarzach, bo będzie się działo!

📍 GDZIE: Hala Sportowa w Białobrzegach, ul Reymonta 13a

Z KIM: Aleksander Lutek, młody, utalentowany pasjonat boksu, który tak jak Wy, chce powrotu tej dyscypliny sportu. Zdobywca 3 miejsca na Mistrzostwach Juniorów Mazowsza i wicemistrz Warszawy w boksie w kategorii 60 kg, poprowadzi amatorskie spotkania.

👊 CO CZEKA NA WAS:

Spotkania bokserskie pełne zaangażowania i chęci zarażania pasją. Emocje, pot, nowe horyzonty i właśnie Aleksander!

🎉 ZAPISY NAJLEPIEJ TERAZ! 🎉

Miejsca są ograniczone, więc szybko wyskakujcie ze strefy komfortu i piszcie na maila: boksowanie@onet.pl

🥊 AMATORSKO – RAZEM – BEZPŁATNIE! 🥊

Kto powiedział, że dobra zabawa musi kosztować fortunę? My się wciąż boksujemy za darmo na ringu samorządowym, więc i Wy spróbujcie na tym gdzie będzie działać Wasza pasja 🙂

Do zobaczenia 💥🌟

Dajcie Aleksandrowi szansę, tak jak on daje nam nadzieję na silny głos młodych w Białobrzegach.

SYMBOL MIASTA
Wstecz

SYMBOL MIASTA

18 stycznia 2024

Cały czas zastanawia nas wybiórcze podejście burmistrza do spraw społecznie ważnych. Właśnie z przestrzeni publicznej zniknął historyczny witacz umiejscowiony przy wjeździe do Białobrzegów od strony południowej.

Tak zwany witacz lub inaczej totem z napisem Białobrzegi i herbem miasta to dzieło jednego z mieszkańców Białobrzegów. Miał około 30 lat. Jedyny i niepowtarzalny, oryginalny. Nie jakaś tam zwykła marketingowa instalacja jakich wiele przy drogach. W 2001 roku został ujęty w publikacji Białobrzeskiego Towarzystwa Kulturalnego – Białobrzegi i okolice w fotografii (załączamy zdjęcie).

Syrenka została zdemontowana, ale mamy nadzieję, że wróci, jeżeli urząd usłyszy Wasz głos. Może stanowisko zajmą regionaliści? Próżno szukać informacji o sprawie, dlatego opisanie całej sytuacji podejmujemy się my.

W lipcu 2022 roku przypomnieliśmy o nim, ponieważ stał się bohaterem naszej gry miejskiej: https://www.facebook.com/26800Bialobrzegi/photos/pb.100080250247399.-2207520000/169073635683870/?type=3 

W kwietniu 2023 roku o jego stanie alarmował Radny Zenon Jachowski. Prosił burmistrza o odnowienie znaku. 

W maju i czerwcu 2023 interweniowaliśmy wysyłając pisma do burmistrza i Zakładu Usług Komunalnych. Prosiliśmy o interwencję i przeprowadzenie prac renowacyjnych. Podaliśmy propozycję nowego miejsca dla totemu. Poprosiliśmy o szacunkowe koszty renowacji (załączamy wniosek z 18.05.2023).

Otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź 16.06.2023 o planach demontażu (załączamy odpowiedź). 

30.06.2023 odpisaliśmy celem doprecyzowania o informacje na kiedy planowany jest demontaż totemu/witacza z wizerunkiem Syrenki Białobrzeskiej oraz jakie są plany co do jego dalszego wykorzystania po demontażu? Gdzie będzie składowany totem/witacz? Czy Zakład Usług Komunalnych planuje konsultacje z mieszkańcami co do powyższych działań i planów względem historycznego już totemu/witacza?

6.07.2023 otrzymaliśmy ostatnią odpowiedź, która zamknęła pole na dialog i przypieczętowała los witacza (załączamy odpowiedź).

W całej tej sprawie smutne jest to, że nie wiemy co się dzieje totemem i czy przy okazji demontażu nie pogorszono jego stanu. Tyle słyszymy o działaniach gminy związanych z pogłębianiem wiedzy o historii miasta i okolic. Słyszymy o planach budowy nowych pomników, które konsultowane są z regionalistami. Dlaczego nie dbamy o to co stanowi o oryginalności naszej okolicy?

Jeszcze bardziej bulwersuje fakt, że większe zainteresowanie burmistrza budzi logo stowarzyszenia Inicjatywa Białobrzegi. Otrzymaliśmy dwa wezwania przedsądowe, ponieważ burmistrz widzi w logo herb. Nie widzi jednak potrzeby renowacji historycznego herbu, posiadającego znamiona lokalnego zabytku, symbolu. Nie widzi potrzeby dialogu w sprawie jego losu z mieszkańcami. Przecież łatwiej kupić nowe. 

Mamy nadzieję, że totem nie został zniszczony i dzięki Wam wróci na godne miejsce.

BIAŁOBRZESKI ALFABET
Wstecz

BIAŁOBRZESKI ALFABET

9 stycznia 2024

⭐️Białobrzeski Alfabet⭐️ to nasz kolejny obok „Listy ciekawych miejsc i atrakcji w okolicach Białobrzegów”, Felietonów i „Białobrzeskich szeptanek” autorski cykl, którym chcemy przybliżyć Wam obraz miasta i okolic. Chcemy otwierać dyskusję i przywoływać wyciszone sprawy.
👉 Chcecie wiedzieć na dany temat więcej? Pytajcie w komentarzach na Facebook. Jeżeli coś wymaga dopowiedzenia, chętnie to rozbudujemy. Do każdej publikacji dokładamy najwyższej staranności.

🟢 Dziś A jak APTEKI i A jak AUTOBUSY 👇

🎯 APTEKI to temat drażliwy. Poruszany cyklicznie od wielu lat. Żeby nie być gołosłownym cytat z Białobrzeskiej Gazety nr 7 z 2013 roku, czyli ponad 10 lat temu: „Marzeniem Białobrzeskiej Gazety jest by dyżury przez 7 dni w tygodniu odbywały się na terenie Białobrzegów”
👉 Co mamy dziś? Dziś dyżurów całodobowych brak. Winnych brak. Czy na pewno? Jak to jest, że kiedyś dyżury całodobowe były, a przez ostatnie lata ich nie ma? Czy w Białobrzegach komuś zależy żeby nie działały?
Z jednej strony mamy stanowisko władz mówiące o wymaganiach dyżurów zgodnie z ustawą, z drugiej strony mamy stanowisko branży aptekarskiej, że na dyżurach nocnych są straty (wysokie koszty utrzymania, małe zainteresowanie). Po środku jesteśmy my – postronni mieszkańcy, którzy nocami kluczą po kilkadziesiąt kilometrów w poszukiwaniu otwartej apteki.
👉Czy jest na to rozwiązanie? Tak. Ustawowe. Od 2024 roku w miastach (siedzibach powiatu) poniżej 40 000 mieszkańców będzie można ustalać dyżury za które aptece zapłaci NFZ. Niestety są to godziny ograniczone. W dni wolne od pracy to 4 godziny. Godziny nocne to dwie godziny w przedziale 19 – 23.
Jest jednak możliwość pokrycia kosztów dyżuru przez powiat. Jak zatem wygląda 2024 rok w naszym powiecie? Niestety uchwała Rady Powiatu z 27 listopada 2023 roku nie zawiera zmian wprowadzonych przez ustawę. Dlaczego? Nie wiemy. Tu znajdziecie proponowany przez powiat rozkład pracy aptek: https://powiatbialobrzeski.bip.gov.pl/fobjects/download/1594197/lxviii-335-2023-pdf.html
Mamy nadzieję, że rok 2024 zakończy wieloletni impas i przywróci miastu powiatowemu i jego mieszkańcom bezpieczeństwo w zakresie całodobowego dostępu do aptek.
Masz więcej pytań? Pisz w komentarzu.

🎯 AUTOBUSY to kolejny temat z grupy tych znanych, ale przemilczanych. Opatrzył nam się widok tzw. ogórków wożących nasze dzieci do szkół. W związku z Waszymi zgłoszeniami zawnioskowaliśmy o kontrolę Inspekcji Transportu Drogowego. Mamy nadzieję, że wyniki będą pozytywne dla naszych dzieci.

Pamiętamy dobrze zapach autobusu z czasów kiedy jeszcze w miarę cyklicznie jeździły do Radomia, czy Warszawy. Słowo klucz – jeździły. Dziś temat transportu publicznego nie jest ani medialny, ani ważny dla władzy. Na nim nie zbija się kapitału politycznego.
👉Jest rządowe wsparcie w postaci Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA) – JEST
👉Jest przeświadczenie w społeczeństwie, że samorządy są biedne i nie stać ich na transport publiczny z własnych środków – JEST
👉Jest wykluczenie transportowe małych miejscowości – JEST
👉Jest mnóstwo ogłoszeń typu „kupię samochód na dojazdy do 4 000 zł” – JEST
No więc dla rządzących problemu nie ma. Pieniędzy nie ma, połączeń jest tyle żeby spełnić wymogi dowożenia dzieci do szkół, a każdy z Was ma minimum jeden samochód.
Ten stan rzeczy tworzy zapaść transportu, miasta i okolic. Pisaliśmy o tym kilkukrotnie. Młodzież potwierdziła to w naszym Raporcie dostępnym do pobrania na naszej stronie internetowej.
⚠️ 29.10.2022 roku pisaliśmy w poście co o transporcie mówił burmistrz i radny na spotkaniu z mieszkańcami, przypominamy: „Zaproponowano rozważenie uruchomienia linii autobusowej, łączącej miejscowości wokół Białobrzegów o dogodnych dla osób pracujących godzinach i trasach. Burmistrz nie widzi takiej potrzeby, ponieważ, z jego obserwacji wynika, że mieszkańcy wcale nie korzystają z autobusów szkolnych, zabierających dzieci i młodzież do szkół w Białobrzegach w okolicy 7.15 – 7.30 rano, i rozwożących ich z powrotem o godzinie 14.00 – 15.00. Zainteresowanie osób jest na tyle znikome, ze taka trasa, według niego, nie ma sensu.”

Jesteśmy oddaleni o 60 km od Warszawy i nie możemy się do niej swobodnie dostać i wrócić. Obecne lokalne połączenia utrzymują się głównie z FRPA i najwyraźniej nikt nie jest zainteresowany otwieraniem nowych, a nawet weryfikacją starych. Zapaść tylko się pogłębia. Mamy obietnicę nowego dworca autobusowego, ale już dziś za autobus pospieszny jeden z nielicznych zatrzymujących się w Białobrzegach trzeba zapłacić ok 27 zł. Dużo? Mało?
👉 Co z tego, że wydamy (bo jednak nas stać) na budowę dworca wiele milionów złotych jak zapaści transportu publicznego tym nie naprawimy. Nie ma jak po godzinie 16:00 przemieścić się między miejscowościami. Wszystko trzyma się na zasadzie… Masz swój samochód to dasz sobie radę.
Tylko kto do tego doprowadził? Komu to na rękę?

Problemem jest otworzenie cyklicznego i stałego połączenia autobusowego z PKP Dobieszyn, gdzie parking w dni powszednie już pęka w szwach. Powiat i gminy milczą w temacie. Radny Piekarski na tym samym spotkaniu o którym wspominamy wyżej „powołując się na doświadczenie w podróżowaniu na trasie Białobrzegi – Warszawa, jednego z członków swojej rodziny, uznał, że taka linia mija się z celem; samochodem, według niego, do centrum stolicy można się dostać w 50 minut, natomiast podróżując komunikacją publiczną złożoną z połączenia PKS, a następnie pociągiem – to za długo trwa.”
My nadal stoimy na stanowisku, że Białobrzegi powinny mieć stałe połączenie autobusowe z PKP Dobieszyn i to jest minimum, żeby zacząć walczyć z wykluczeniem transportowym.
Masz więcej pytań? Pisz w komentarzu.

#białobrzeskialfabet #inicjatywabiałobrzegi #mieszkańcy #informacje #autobusy #apteki #gmina #powiat #radni

Białobrzeskie Szeptanki #2
Wstecz

Białobrzeskie Szeptanki #2

7 grudnia 2023

Transparentne działania jednostek publicznych, gwarantowane nam konstytucyjnie i ustawowo, to podstawa demokracji. Czy lokalnie, to pojęcie, to wyświechtane hasło, czy utopia?

Opinia publiczna, w większości, otrzymuje informacje o kierunkach rozwoju i działaniach władz, opakowane w ładny marketingowy papierek. Służą temu lokalne media za nasze pieniądze (o tej patologii napiszemy innym razem). Znaczna większość urzędów, którym się przyglądamy, w swoich social mediach zamieszcza wpisy, po których czytający może odnieść wrażenie, że jego miejscowość to kraina mlekiem i miodem płynąca. Trudno się temu dziwić – nikt nie będzie pisał o sobie niepochlebnie. Za to mało kto zadaje pytania, docieka, poświęca chwilę na refleksję podawanych mu informacji. Nie zostaliśmy nauczeni krytycznego myślenia, zadawania pytań i weryfikowania otrzymywanych informacji, za to zostaliśmy przyzwyczajeni do pozostawania bez odpowiedzi.
Wójt, burmistrz, czy prezydent miasta, który odpisuje na komentarze mieszkańców, odpowiada na ich pytania, wydaje się być czymś extra, podczas gdy to powinien być standard. Dlaczego nim nie jest? Nie wiemy…

Lajkuj i nie pytaj o więcej

Burmistrz Adam Bolek pochwalił się w swoim wpisie (Profil Facebook z dnia 22 września 2023 r.), że był obecny na konferencji na temat środków z Unii Europejskiej na której przedstawiał sukcesy działalności i skuteczności. Lakonicznie okrasił wpis słowami „Dobry przykład… Gmina Białobrzegi”. Posypały się lajki.
My też się cieszymy, bo to powinien być nasz wspólny sukces. W końcu pan burmistrz pracuje dla nas i nas reprezentuje. Zaciekawieni zapytaliśmy o tą prezentację w komentarzach. Kilkukrotnie. Bez odpowiedzi.
Zapytaliśmy więc we wniosku o informację publiczną o szczegóły i zawartość prezentacji, którą się podpierał, reprezentując nas i Białobrzegi na konferencji samorządowców. Jakież było nasze zaskoczenie otrzymaną odpowiedzą.

Co się stało z wieloletnim Sekretarzem?

Plotki o rozwiązaniu stosunku pracy, rozgrzewały białobrzeską opinię publiczną. Z dnia na dzień przestał pełnić swoją funkcję Sekretarz Miasta i Gminy Białobrzegi – trzecia najważniejsza osoba w samorządzie gminnym.
Nie było oficjalnego komunikatu, choćby krótkiego i lakonicznego. W pierwszym wpisie cyklu Białobrzeskie Szeptanki poruszyliśmy ten temat nie otrzymując odpowiedzi. Na sesji Rady Miasta i Gminy nie udzielono nam głosu. Czy dostaliśmy odpowiedź pisząc oficjalny wniosek o informację publiczną?

Dwie nurtujące kwestie

Jedna trywialna, druga trochę bardziej skomplikowana ze względu na wykładnię prawną. Jednak znacie nas. Postanowiliśmy zadać pytania we wniosku, każdy obywatel może zadawać pytania. Wniosek o treści:

Po 13 dniach otrzymaliśmy odpowiedź jak poniżej:

TRZYNAŚCIE DNI oczekiwania na taką odpowiedź. Teraz my mamy jasność i dla nas to proste: to, o czym chce mówić burmistrz, jest powszechnie dostępne. To, o czym nie chce, pozostaje bez odpowiedzi. Czy dlatego, że to niewygodne? Możemy snuć domysły. Prezentacja z konferencji okazuje się tajemnicą. Przyczyny „zniknięcia” Sekretarza pozostają nieznane, choć wystarczyłby oficjalny komunikat – przynajmniej takie są dobre praktyki.

Powyższe odpowiedzi burmistrza mogliśmy zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jak już nie raz robiliśmy, jednak tym razem odpuściliśmy. Nie napisaliśmy. Postanowiliśmy, że w tym przypadku niech forma odpowiedzi, którą otrzymaliśmy, będzie wyrazem transparentności władzy, szacunku do wyborców i tego, co się dzieje w mieście, poza oficjalnym przekazem. Konstytucyjne prawa i jawność władz… czeka nas jeszcze sporo pracy. Wybory samorządowe już niebawem, a my działamy dalej.

Kolejne spotkanie – Warsztaty dla młodych
Wstecz

Kolejne spotkanie – Warsztaty dla młodych

26 listopada 2023

Za nami kolejna pozytywnie spędzona sobota

Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie w ramach inicjatywy oddolnej „Warsztaty dla młodych”, które poprowadził trener personalny.

Trener personalny, przekazał młodzieży wiedzę w zakresie układania planu treningowego. Poruszył najistotniejsze kwestie, na które należy zwracać uwagę podczas wykonywania ćwiczeń na siłowni (m.in. dobór ćwiczeń w tygodniu treningowym oraz odpowiednie oszacowanie ilości serii i powtórzeń).

Mamy nadzieję, że to spotkanie pokazało Wam, że kto pyta nie błądzi i że to Wy – uczestnicy – jesteście najważniejsi. Bez Was nasz trud w organizację takich działań nie miałby sensu. Dajcie znać co Was najbardziej zainteresowało na sobotnich warsztatach.

Dziękujemy Powiat Białobrzeski za objęcie wydarzenia patronatem i wsparcie Hala Sportowa w Białobrzegach

Zrzut ścieków – rzeka Pilica
Wstecz

Zrzut ścieków – rzeka Pilica

24 listopada 2023

Rzeka Pilica jest odmieniana przez wszystkie przypadki i hołubiona za liczne walory: od perły turystycznej regionu, aż po bezcenny obszar chroniony. Tylko co my robimy dla jej ochrony?

Osoba z gminy Warka, w październiku br., opublikowała szokujące nagranie i zdjęcia przedstawiające spuszczanie ścieków z oczyszczalni w Warce do rzeki Pilicy. Dzięki jej uprzejmości publikujemy ponownie zdjęcia i nagranie na naszym profilu Facebook. Film miał ok 16 000 wyświetleń, post 107 udostępnień i niezliczoną ilość emotek oburzenia. 

Długo się nie zastanawialiśmy. Napisaliśmy wniosek o udostępnienie informacji publicznej do gminy Warka z pytaniem o podanie informacji o podjętych działaniach ze strony Urzędu, w związku z zaistniałą sytuacją. Dodatkowo prosiliśmy o załączenie dokumentacji związanej z ostatnim przeglądem urządzeń wykonanym w Oczyszczalni Ścieków przy ulicy Turystycznej w Warce oraz ostatnich 3 badań wody po oczyszczeniu, które trafiają do rzeki Pilica.

Otrzymaliśmy odpowiedź w skrócie: Urząd Miejski w Warce nie posiada ww. dokumentacji.

Nie czekaliśmy. Napisaliśmy zgłoszenie do WIOŚ. Dziś otrzymaliśmy pismo, które publikujemy na końcu strony, warto przeczytać całość. 

Wystawiono mandat karny

W dokumencie znalazły się również niepokojące dane, czyli znane już z katastrofy na Odrze… zasolenie wody. Jesteśmy w kontakcie z Zarządem Zlewni Wody Polskie w Piotrkowie Trybunalskim i chcemy poznać dokumentację związaną z całością spraw dotyczących wydawania zgód wodnoprawnych, w tym przyjmowania zgłoszeń wodnoprawnych, wydawania pozwoleń wodnoprawnych na wprowadzanie ścieków przemysłowych dla obszarów obejmujących Powiat Białobrzeski. Przy pierwszym piśmie nie udostępniono nam dokumentów. 

Mamy nadzieję, że nie tylko my badaliśmy i badamy sprawę, lecz odpowiedni urzędnicy z Warki także zajmowali się tym tematem i poinformują opinię publiczną o swoich wnioskach i działaniach naprawczych.

Jak wskazuje art 304 par. 2 Kodeksu postępowania karnego: Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

Czy Polska lokalna to państwo z kartonu, że reagują mieszkańcy i ludzie działający oddolnie? Mamy jeszcze nadzieję, że nie. Pozostawiamy Wam ocenę całej sytuacji i zachęcamy do reagowania.

Nie bądźmy bierni na łamanie prawa! Nie obawiajmy się działać! Pamiętajcie, że reakcje oburzenia nie oczyszczają magicznie sumienia i nie spowodują, że sprawa się sama wyjaśnia.

Nas w tym wszystkim cieszy obecny finał sprawy i to, że jedna osoba zwróciła uwagę, podjęła działania. Dziękujemy!