Już niebawem oficjalne otwarcie terenów nadpilicznych w Białobrzegach.
To wyjątkowe miejsce, łącznie z jeziorami, ponieważ żadne inne w naszym mieście nie pochłonęło tylu publicznych środków i nie wiązano z nim tylu nadziei na rozwój.
Dla tych, którzy śledzą miejskie inwestycje, odpowiedź na pytanie „ile to wszystko kosztowało?” nie powinna być trudna. Prawda?
Warto jednak pamiętać: nic nie powstało tu z powietrza – to efekt pracy wielu ludzi i pieniędzy nas wszystkich, którzy płacą podatki.
Dlatego apelujemy: szanujmy wspólną przestrzeń. Korzystajmy z niej odpowiedzialnie, by służyła nam jak najdłużej. Każda dewastacja to nie tylko problem estetyczny – to także realne koszty, które mogą odbić się na budżecie miasta i na nas samych. Utrzymanie kilku hektarów terenów zielonych to nie będą małe kwoty.
Co niemniej ważne, to na pracownikach Zakładu Usług Komunalnych będzie ciążyła odpowiedzialność bieżącego utrzymania tych terenów. Nie generujmy im dodatkowej pracy.
Poniżej publikujemy regulamin. Prosimy: czytajcie, przestrzegajcie i reagujcie, gdy coś jest nie tak.
Nadchodzi majówka, a z nią nasze autorskie zestawienie. To co cenimy najbardziej, to nasz region. Przed wami czwarta edycja naszej „Listy ciekawych miejsc i atrakcji w okolicach Białobrzegów” 2025.
Przygotowaliśmy subiektywną listę atrakcji, miejsc nieoczywistych – często poza przewodnikami, miejsc które warto znać, sprawdzić i odwiedzić. Czasami najlepszy urlop lub krótki wypoczynek nie musi być daleko od domu
Cieszy nas, że lista z roku na rok rośnie. Warto również wykorzystać takie miejsca zachęcając znajomych z innych części Polski do odwiedzenia naszej okolicy.
W tej edycji dodaliśmy dział – Lokalnie od Rolnika. Mamy nadzieję, że z Waszą pomocą lista będzie się zapełniać.
Jeżeli znacie inne miejsca to zapraszamy do komentowania. Tam gdzie nie ma linkowania do profilu FB wystarczy samą nazwę i miejscowość wkleić w popularną wyszukiwarkę. Miłego odkrywania
ODPOCZYNEK I SMAK Miejsca do relaksu, noclegi, agroturystyka, restauracje.
Biała Góra – Aszram u Eugeniusza, Domki Skandynawskie nad Pilicą
PRZYRODA I ZABYTKI Rezerwaty, parki, lasy, obiekty przyrodnicze i historyczne.
Białobrzegi – Tereny nadpiliczne
Nowe Miasto nad Pilicą – Tereny nadpiliczne
Warka – Tereny nadpiliczne
Chruściechów – stara gorzelnia
Rezerwaty przyrody – Majdan, Sokół, Starodrzew Dobieszyński Nadleśnictwo Dobieszyn, Lasy Państwowe, Witryna internetowa Lasów Państwowych „Czas w Las”, Grabowy Las
Parki krajobrazowe – Kozienicki Park Krajobrazowy
Olszowa Dąbrowa – Zbiornik wodny
Wolska Dąbrowa – Bunkry
Wyśmierzyce – Pieczyska
Gostomia – Drewniany most
Domaniewice – Prom rzeczny
LOKALNIE OD ROLNIKA Lokalne wyroby, warzywa, owoce, miody i inne
Jawność w samorządach czy „nie interesuj się, bo…”?
Przysłowiowego konia z rzędem temu kto ogarnia i rozumie wszystkie działy budżetu jednostki samorządu w swoim mieście, dzielnicy, gminie czy powiecie.
Na tym polega przewaga samorządowców nad mieszkańcami, a z założenia powinno być odwrotnie. Idąc do władzy, pod sztandarem demokracji nie idą prowadzić prywatnej firemki typu GMINAPOL czy POWIATEX.
Jawność w samorządzie to zasada, która gwarantuje obywatelom prawo do wiedzy o tym, jak funkcjonuje lokalna władza, jak wydawane są publiczne pieniądze, jakie decyzje są podejmowane i przez kogo. To jeden z fundamentów demokracji lokalnej i narzędzie kontroli społecznej.
Dziś druga część naszego cyklu o nagrodach i dodatkach w jednostkach samorządowych.
Tym razem: Starostwo Powiatowe w Białobrzegach
Ciekawostka: Starostwo zawsze odpowiadało na wnioski o informację publiczną.
Suma nagród w Starostwie za 2024 rok to 130 514 złotych 91 groszy. Informacyjnie dla przykładu pozycję Kwota 15 500 należy podzielić przez 12 w kolumnie Liczba.
Wiedza to władza.
Dane, które publikujemy, pozwalają Wam – mieszkańcom – samodzielnie analizować i wyciągać wnioski.
To wszystko dzięki tym, którzy nie boją się korzystać z prawa do informacji.
Bo jawność to nie atak – to demokracja w praktyce.
Tak wyglądają dane o nagrodach, premiach i dodatkach z trzech lat (wg danych za 2022 rok w powiecie zatrudnionych było 65 osób, a w gminie 48):
POWIAT:
2022 rok: ok. 75 000 złotych
2023 rok: ok. 132 000 złotych
2024 rok: ok. 130 000 złotych
GMINA:
2022 rok: ok. 248 000 złotych
2023 rok: ok. 290 000 złotych
2024 rok: ok. 178 000 złotych
Jeżeli macie pytania lub chcecie pogłębić analizę, piszcie do nas na priv.
W sobotę na zaproszenie leśników Nadleśnictwo Dobieszyn, Lasy Państwowe odbyliśmy ciekawą i urokliwą wycieczkę szlakiem Dębów Biesiadnych w okolice Studzianek Pancernych.
W niedzielę wspólnie mieszkańcami oraz Radnym Miasta i Gminy Białobrzegi, Sołtysem Kamienia Mariusz Pawlak sprzątaliśmy drogę między Brzeską Wolą, a Kamieniem.
W tym roku nie obyło się bez porzuconych gabarytów jak telewizor czy opony. Niestety takich zaśmieconych dróg w naszej okolicy jest więcej.
Zachęcamy do zgłaszania się do ZUK w Białobrzegach po worki i organizowania podobnych wydarzeń.
Spokojnie to tylko kolejna wycinka drzew bez pozwolenia. Pisało o tym kilka portali ogólnopolskich, ale w silnych i niezależnych „mediach lokalnych” cisza. Stanowczego głosu potępiającego działania parafii ze strony władz nie dosłyszeliśmy na ostatniej Sesji Rady Miasta i Gminy.
Parafia w Jasionnej to inna czasoprzestrzeń. W kwietniu 2023 roku w czasie świąt była tam bulwersująca wystawa ze zdjęciami dzieci i płodów. Teraz parafia wyciągnęła rękę po dotację na renowację zabytkowych elementów kościoła na prawie 250 000 złotych, a drugą ręką dokonała wycinki drzew na zabytkowym cmentarzu.
Słabość społeczeństwa obywatelskiego daje siłę jednostkom czerpiącym korzyści z waszej bezsilności. Myślicie, że będzie dotkliwa kara? A może jednak „drzewo zachowało żywotność”?
Kwintesencją niech będzie informacja za Wyborcza.pl Radom, że ksiądz z Jasionnej nie chciał komentować sprawy, a mieszkańcy nie chcieli rozmawiać w sprawie działań proboszcza.
Na terenie Białobrzegów wciąż zalegają niebezpieczne substancje chemiczne w 141 beczkach typu Mauser przy ulicy Składowej w pobliżu rzeki Pierzchnianki. Mimo decyzji nakazujących ich usunięcie, problem trwa.
Wreszcie „na papierze” poznaliśmy całość nierozwiązanej do dziś historii, poniżej kilka cytatów z dokumentu którego treść znajdziecie pod linkiem na końcu wpisu:
Nielegalne odpady zagrażają mieszkańcom
„Znajdują się tam substancje chemiczne, których skład do końca nie jest znany. Ich obecność stanowi ogromne ryzyko dla środowiska i zdrowia ludzi”
Brak środków na usunięcie zagrożenia
„Koszt utylizacji tych odpadów szacujemy na 3-4 miliony złotych. Gmina nie ma takich funduszy, a pomoc ze strony instytucji państwowych jest niewystarczająca”
Odpady „migrują”, problem narasta
„Pojemniki były już przenoszone w różne miejsca. To sytuacja nie do zaakceptowania – nie możemy pozwolić, by tak niebezpieczne substancje krążyły po naszej gminie”
„Zmiana miejsca składowania odpadów miała również inne oblicze, gdyż zniweczyła szanse Gminy na pozyskanie środków finansowych na usuniecie i utylizacje przedmiotowych odpadów (…) Jak wskazano powyżej Regionalny Dyrektor Ochrony środowiska po ponad dwu letnim postępowaniu pismem z dnia 15.11.2023 r. poinformował Burmistrza Miasta i Gminy Białobrzegi o braku materialnoprawnych podstaw do władczej ingerencji organu administracyjnego w ww. sprawie gdyż w hali magazynowej położonej na nieruchomosci oznaczonej nr ewid. 2324/33 i 2324/36 przy ul. Składowej 13 w Białobrzegach nie ma już odpadów”
Szkoda, że o tak ważnych sprawach mieszkańcy byli informowani szczątkowo i po czasie.
Ogólnodostępne defibrylatory mogą stanowić zagrożenie – to stanowisko zaprezentowała dwójka Radnych Miasta i Gminy Białobrzegi.
Była to część wypowiedzi jaką usłyszeliśmy będąc obecni na jednej z Komisji Rady Miasta w Białobrzegach pod koniec 2024 roku po skierowaniu pytania do Radnych dlaczego nie poparli pomysłu z funduszu sołeckiego dotyczącego instalacji defibrylatora we wsi Brzeska Wola.
Tak często wyglądają kulisy nienagrywanych komisji w wielu miastach w Polsce, a Radni jak to Radni – bywają nieomylni na szkodę społeczeństwa obywatelskiego.
Tymczasem w Polsce pełnej zagrożeń ze strony ogólnodostępnych defibrylatorów (sarkazm): Defibrylator umieszczony na elewacji budynku, pomógł w sytuacji zagrożenia życia.
Ile razy słyszeliśmy, że nasza działalność nie ma sensu? Że „i tak zrobią, co chcą”? Że „nic się nie zmieni”? No cóż… my w to nie wierzymy. I mamy powody.
Bo kiedy ludzie patrzą władzy na ręce – ta zaczyna się bać. Kiedy mieszkańcy pytają, naciskają i nie odpuszczają – nagle okazuje się, że budżet jednak się znalazł, że to o co zabiegacie jednak powstanie, a urzędnik potrafi odpowiedzieć na pytanie.
To dzięki presji obywateli zmieniają się decyzje. To dzięki wytrwałości nie zamiata się spraw pod dywan. To dzięki ludziom, którzy „się czepiają”, lokalne władze czują, że ktoś patrzy im na ręce.
Oddolne działania to maraton, nie sprint. Więc jeśli chcesz, możesz dalej powtarzać, że „to i tak nic nie da” – albo możesz zobaczyć, że już daje.
Przed Wami pierwsze ogólnodostępne on-line, bez wychodzenia z domu, zestawienie stypendystów sportowych. Bez plotek i domysłów. Wreszcie jest!
Oczywiście to pierwszy krok, że opublikowano listę w internecie. Drugi krok przed nami, czyli stypendia dla dzieci i młodzieży z gminy, a nie dla obcych ludzi „ze świata” – i nie tylko dla sportowców. Chodzi o 250 000 złotych
Mamy również apel do nowego trenera Pilicy Białobrzegi, Pana Marcina Parzuchowskiego, o zrzeczenie się 1 600 złotych najwyższego w stawce stypendium. Jednak nowa jakość jaką Pan zapowiada w klubie warto rozpocząć od nie pobierania takich dodatków.
Na koniec dziękujemy Adamowi Bolkowi Burmistrzowi Miasta i Gminy Białobrzegi za krok ku transparentności i jawności władz samorządowych! Chyba nie bolało?
„Kiedyś to było” – to powiedzenie często pojawia się w rozmowach. W przypadku Gazety Białobrzeskiej, a może raczej Głosu Białobrzeskiego lub Białobrzeskiej Gazety, idealnie oddaje ono istotę zmian, jakie zaszły na przestrzeni lat. Przynajmniej trzy razy gazeta zmieniała nazwę.
35 lat prasy lokalnej czy samorządowej?
Zapraszamy na pierwszy wpis o „naszej” prasie lokalnej.
W 1990 roku w Liceum Ogólnokształcącym powstało kolegium redakcyjne w składzie: Andrzej Bartha, Halina Najda, Danuta Janik, Ireneusz Rzeczkowski, Zdzisław Doleżyński i Stefan Kwil. 31 marca ukazał się pierwszy numer Gazety Białobrzeskiej (GB). Przypominał on broszurę – miał zaledwie cztery strony, ale były to cztery strony pełne energii i chęci budowy społeczeństwa obywatelskiego.
Na pierwszej stronie można było przeczytać:
„Tutaj możemy gościć każdego, kto swym umysłem i sercem zechce służyć temu, co dobre i pożyteczne. (…) Kontaktując się z nami, mówcie o wszystkim, co według Was jest ważne.”
Pierwszy numer zawierał także tekst pt. „Nie było nas, był las”, który poruszał problem zaśmiecania okolicznych lasów – temat, który niestety pozostaje aktualny do dziś. Czy ówcześni autorzy również spotykali się z kąśliwymi komentarzami?
Gazeta Białobrzeska rozpoczęła działalność jako miesięcznik wydawany przez Komitet Obywatelski „Solidarność”. O jej powstaniu informował z ambony ks. Stefan Kowalczyk, który również udostępnił salę katechetyczną na dyżury komitetu.
Rozwój i złote lata gazety
Niedługo później siedzibą GB stał się „Klub pod rurą” w nieistniejącym już internacie przy ul. Żeromskiego 84. Wieloletnim redaktorem naczelnym został Andrzej Bartha. Już w pierwszym roku istnienia gazety pojawiły się działy, które na lata zagościły na jej łamach, m.in.: ✔ „Z ratusza” ✔ „U sąsiadów” ✔ „Kryminały i kryminałki” ✔ „Dzieje twojej ziemi”
Ponadczasowy wydaje się cytat umieszczony w kilku numerach GB na pierwszej stronie:
„Małe miasteczko to taka społeczność, w której wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, a jednak kupują lokalną gazetę, żeby się dowiedzieć, co z tego odważył się opisać Redaktor.”
Od 1993 roku wydawcą GB został Dom Kultury – dzisiejsze Białobrzeskie Centrum Kultury (BCK). Lata 90. i początek XXI wieku to okres rozkwitu gazety. Na jej łamach przeważały treści, a zdjęcia pełniły drugorzędną rolę. Opisywano m.in. walkę o powstanie powiatu białobrzeskiego, a czytelnicy nadsyłali artykuły poruszające trudne lokalne tematy, nie obawiając się cenzury.
To właśnie wtedy ukazała się ponadczasowa publikacja Jana Kantego Skrzypczyńskiego o „białobrzeskim fatum”, nawiązująca do zaniedbań i stagnacji Białobrzegów. Czy tekst o tak mocnym przekazie dzisiaj znalazłby miejsce w lokalnej prasie?
Koniec Gazety Białobrzeskiej
Działalność Gazety Białobrzeskiej zakończyła się w 2004 roku, tuż przed 15. rocznicą istnienia. Ostatni numer – 177 – zawierał krótkie oświadczenie Andrzeja Bartha:
„Z ogromną przykrością muszę poinformować tych, którzy czekają na kolejne numery „Gazety Białobrzeskiej”, że być może zmuszony będę zawiesić jej wydawanie na pewien okres, którego nie mogę określić.”
Przerwa trwała do września 2005 roku, kiedy ukazał się pierwszy numer Głosu Białobrzeskiego.
Ciąg dalszy historii lokalnej prasy nastąpi…
*Część grafik do wpisu pochodzi z elektronicznego archiwum Gazety Białobrzeskiej dostępnego w serwisie ISSUU.