HISTORIA POWIATU

25 lat powiatu białobrzeskiego – z tej okazji zapraszamy na jedyny w swoim rodzaju felieton Inicjatywy.
Usiądźcie wygodnie przy kubku ulubionego napoju i zaczynamy
W 1999 roku kiedy powiat białobrzeski wrócił na mapy administracyjne Polski obecny Starosta miał 16 lat, a Wicestarosta miał 3 lata. Od conajmniej 1992 roku trwała gorączkowa walka o uwzględnienie w planach rządu Białobrzegów jako siedziby powiatu. Miasto było jego siedzibą do 1975 roku, kiedy to w wyniku reformy administracyjnej reaktywowano gminy, straciliśmy status powiatu i weszliśmy w skład województwa radomskiego.
W latach 90 panuje przekonanie, że nad Białobrzegami wisi swoiste fatum. Raz tracimy prawa miejskie (1870) stając się wsią, innym razem tracimy ważne inwestycje (linia kolejowa).
7 czerwca 1993 pełnomocnik rządu publikuje mapę 293 powiatów na której nie ma powiatu białobrzeskiego. Jako gmina trafiamy pod rozległy powiat radomski.
Zawiązany Społeczny Komitet na Rzecz Organizacji Powiatu Białobrzeskiego rozpoczyna szeroko zakrojone działania lobbujące wśród polityków różnego szczebla, które kończą się powodzeniem. Białobrzegi trafiają na projektowaną mapę podziału administracyjnego już jako siedziba powiatu.
Ten sukces zostaje zmącony w 1998 roku kiedy w prasie i telewizji pojawiają się informacje o projekcie rozporządzenia zawierającego plany podziału administracyjnego. Ponownie brakuje w nich powiatu białobrzeskiego. Fatum powraca.
Na łamach Gazety Białobrzeskiej ukazuje się ponadczasowa publikacja Jana Kantego Skrzypczyńskiego nawiązująca do zaniedbań i wegetacji Białobrzegów. Autor wspomina: „Przyczyn tego nie należy upatrywać Fatum. To nie Fatum zlikwidowało porodówkę, izbę chorych, sprzedało ośrodek wypoczynkowy i zbyt wiele z majątku miasta. (…) To nie fatum rozpoczyna (…) pozorną modernizację ulic, finansowanie miernych klubów i organizacji społecznych w spoczynku, w zamian za rozsądne zagospodarowanie Domu Kultury. (…) Z tego wynika, że nie fatum zawiniło, lecz ludzie – przedstawiciele lokalnej społeczności mający z woli mieszkańców czynić starania o pomnażanie miejskiego kapitału.”
W 1998 zawiązuje się OKOP – Obywatelski Komitet Obrony Powiatu Białobrzegi. Rozpoczyna się zbieranie podpisów pod deklaracjami poparcia i szeroko zakrojona akcja informacyjna w prasie, radiu i telewizji. Na placu kościelnym, stadionie i ratuszu mieszkańcy umieszczają kilkumetrowe transparenty z napisem: Obronimy powiat białobrzeski.
W sierpniu 1998 wreszcie nadchodzi upragniony sukces okupiony pracą wielu mieszkańców regionu. Powiat białobrzeski jest na liście 308 powiatów ziemskich.
Sukces miał dać Białobrzegom ogromną szansę na rozwój. W tamtym czasie przywoływano, że:
– powstanie ok 60-70 nowych miejsc pracy,
– wymieniano ok 20 różnych instytucji które pozostaną w mieście,
– powiat miał obronić Białobrzegi przed marginalizacją po oddaniu do użytku obwodnicy,
– miał nastąpić dalszy rozwój rolnictwa, przemysłu przetwórstwa rolnego i turystyki.
Ciekawostką jest, że w 1993 roku postulowano o włączenie do powiatu białobrzeskiego Warki i Goszczyna. Powiat w takim kształcie miał liczyć ok 57 000 mieszkańców.
Jak wyglada powiat białobrzeski po 25 latach istnienia?
Razem z gminą i oddziałami instytucji administracji państwowej stanowią największego pracodawcę – kolokwialną budżetówkę. Wielu mieszkańców nadal nie rozróżnia funkcji powiatu i gminy, co często widzimy w naszych publikacjach. Białobrzegi jako siedziba powiatu nie zdołały przyciągnąć dużych przedsiębiorstw, które napędziłyby rozwój. Powiat białobrzeski od 1999 roku nie zdołał również przyciągnąć nowych mieszkańców ponieważ cały czas poziom ludności oscyluje w okolicy 32 000 mieszkańców.
W pamięci wielu mieszkańców pozostaje rok 2014 i szereg „przepychanek” na linii powiat – gmina. To z tamtego okresu pochodzi cytat: „Gminom potrzebny jest powiatowy partner nie konkurent”. Śmiało można napisać, że pomnikiem i zarazem owocem 25 lecia powiatu stała się Hala sportowa przy ulicy Reymonta – nazywana żartobliwie zbiornikiem retencyjnym (zbudowana poniżej poziomu ulicy i zalewana przez nawalne opady deszczu). W tym jednym budynku skupiają się niczym w soczewce wszystkie lokalne problemy, te głośne i te przemilczane.
Tu idealnie wpisują się słowa Pana Marcina Wodzińskiego z artykułu z Gazety Białobrzeskiej z 1998 roku: (…) powiat, który być może będzie i którego być może nie będzie. Jeżeli nawet będzie, to bez aktywności społeczeństwa i jego udziału w działaniach samorządu żadnych efektów przynieść nie będzie mógł. Nic nie sprawi, że nasze szkoły, szpitale, sądy, będą funkcjonować na poziomie zapewniającym nam realizację wszelkich, choćby tylko konstytucyjnych praw. Postawa „nie zależy mi”, określana w języku potocznym dość niesmacznym określeniem „olewania”, która charakteryzuje dużą część naszego społeczeństwa to doskonały krok do autodestrukcji.”
Co nas czeka w przyszłości?
W przestrzeni publicznej pojawiają się tezy, że powiaty mają trudności finansowe i organizacyjne. Ich kompetencje i budżety są często niewystarczające do realizacji powierzonych im zadań. Być może zgodnie z raportem Instytutu Sobieskiego (link w komentarzu) przestaniemy być mieszkańcami Mazowsza. Koncepcja reformy przedstawiona jest w czterech wariantach i wydaje się że w żadnym z nich nie podlegamy pod Mazowsze.
Obawiamy się, że jeśli nie będziemy mieć silnego społeczeństwa obywatelskiego, skończymy na marginesie włączeni do struktur innego silniejszego ośrodka administracyjnego.
Białobrzegi to jednak nasze miejsce na ziemi, dla którego chcemy jak najlepiej. Liczymy, że będzie lepiej. Z perspektywy czasu reforma była potrzebna i w wielu aspektach udana, ale wymagała i nadal wymaga korekt.
Pracownikom Starostwa Powiatowego życzymy samych sukcesów, a wszystkim działaczom na rzecz powstania powiatu białobrzeskiego DZIĘKUJEMY!