PRZEMYŚLENIA
Rok w rok słyszymy o ambicjach przyciągania turystów, a budżet gminy rośnie jak na drożdżach.
Tymczasem 6 grudnia miasto wyglądało tak, jakby zapadło w zimowy sen (poza parkingami przy dyskontach).
Jakoś to wszystko nam się po prostu nie spina…
1. Nad Pilicą – na sztandarowej inwestycji – próżno szukać świątecznych iluminacji. A szkoda, bo to miejsce mogłoby przyciągać ludzi również zimą. Teraz nawet syrena z nudów musiała się przykryć.
2. Lodowisko? Liczymy, że stanie właśnie nad Pilicą. Temat wraca co roku – i zawsze coś go zatrzymuje. Chcesz pojeździć teraz? Do Radomia – tam lodowisko MOSiR już działa.
3. Świąteczne ozdoby na ulicach pamiętają lepsze czasy, choć te z logo miasta nawet z częściowo wypalonymi lampkami cieszą oko. Chcesz poczuć klimat świąt? Jedź do Gmina Stara Błotnica, która dziś rozświetla plac przed urzędem razem z Mikołajem.
Czy to wszystko, to tylko niedopatrzenie i brak strategii w pierwszym roku funkcjonowania tak kosztownych terenów?
Czy jest szansa, żeby zimą tętniło tu życie tak samo jak w sezonie?
Porządne iluminacje na tak dużej inwestycji to raczej kwestia decyzji, nie możliwości.
A my chcielibyśmy miasta, które nie zapomina o mieszkańcach – i nie skłania nas do szukania świątecznej atmosfery w innych miejscowościach.
Dobrze chociaż, że jutro na Hala Sportowa w Białobrzegach odbędzie się mikołajkowe wydarzenie dla najmłodszych.
A gdyby tak nad Pilicą uruchomiono jarmark świąteczny?
Drewniane budki, lokalni rolnicy, koła gospodyń, rękodzieło… Brzmi jak coś, co mogłoby w końcu ożywić tę przestrzeń zimą.
Koniec przemyśleń po spacerze.