BIAŁOBRZESKI SEN

Białobrzegi – LIDER CYFRYZACJI w 2023 roku
Białobrzegi – LIDER POWIATU BIAŁOBRZESKIEGO w 2024 roku
Twoje miasto (tu uzupełnij) – LIDER w (tu uzupełnij) – kopiuj/wklej.
Małe miasteczka w Polsce, mimo dramatycznych prognoz demograficznych, często starają się błyszczeć w oczach osób mniej zorientowanych, nagrodami za „najlepszą inwestycję” czy „lidera” w czymś bliżej nieokreślonym.
Brzmi dumnie, ale czy za tym blaskiem i lajkami kryją się realne korzyści dla mieszkańców? Czy ktokolwiek czyta regulaminy takich konkursów?
Liczby są nieubłagane – depopulacja, starzenie się społeczeństwa i odpływ młodych ludzi do większych miast to najczęściej pojawiające się wyzwania prowincji.
O tym pewnie nie wiedziałaś/eś:
Na mapie opublikowanej przez Kartografia ekstremalna przedstawiającej zmianę liczby ubezpieczonych do emerytury (w przybliżeniu to liczba pracujących) za ostatnie 5 lat, Powiat białobrzeski jest jednym z liderów, ale spadków w zakresie osób odprowadzających składki emerytalne (link w komentarzu).
Spadek o ponad 10% między III kwartałem 2019, a III kwartałem 2024.
Jeżeli to nie jest sygnał ostrzegawczy to dodamy jeszcze, że nasz „Raport z badania sytuacji i potrzeb młodzieży w gminie Białobrzegi” z 2023 roku wskazywał, że 77% ankietowanej młodzieży widzi swoją przyszłość poza Białobrzegami.
Tymczasem władze wielu miast i miasteczek zdają się grać w „wizualny rozwój”, inwestując miliony w deptaki, fontanny i festiwale, które przyciągają turystów na chwilę, ale nie oferują stałych miejsc pracy czy lepszych warunków życia.
Jak wskazuje Sąsiedzka „Niewielkie miasta o charakterze miast kurczących się, z dużą liczbą mieszkańców 65+, wymagają 𝗻𝗮𝘁𝘆𝗰𝗵𝗺𝗶𝗮𝘀𝘁𝗼𝘄𝗲𝗷 𝘇𝗺𝗶𝗮𝗻𝘆 𝗽𝗼𝗹𝗶𝘁𝘆𝗸 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗸𝗶𝗰𝗵.” W Białobrzegach takie osoby stanowią ponad 20% społeczeństwa.
Co potrzebuje prowincja?
Między innymi jeszcze większych nakładów na placówki oświatowe podnoszących jakość kształcenia, włącznie z dostępnością tych placówek w wydłużonych godzinach co sprzyjałoby rodzicom oraz rozwiniętych usług zdrowotnych i transportu publicznego, co działałoby zachęcająco do osiedlania się.
Wydawałoby się, że to niewiele, jednak rządzący potrzebują zazwyczaj czegoś spektakularnego wg własnych subiektywnych „widzi mi się”. Inwestycji, które zbiorą masę lajków, ale finalnie wpadają do excela w pozycji – kolejny koszt utrzymania z publicznych pieniędzy. Na kim te koszty się odbiją? Właśnie na tych ostatnich mieszkańcach, którzy nie wyjadą, w postaci jeszcze większych obciążeń podatkowych.
Najnowszy raport Radom, Ziemia Radomska i okolice -RZR z badania „Sprawy ważne dla Radomia i regionu 2024” wskazuje nam jednoznacznie, że w TOP 10 inwestycji respondenci wskazali na obszary dotyczące zdrowia i transportu publicznego.
Czy kolejne nagrody naprawią te problemy? Czy młode rodziny naprawdę zostaną w miasteczkach, gdzie nie ma perspektyw, ale można posiedzieć na pięknej ławce?
Małe miasta potrzebują inwestycji w ludzi – nie w pozory.
Prowincja potrzebuje odważnych liderów, którzy postawią na rozwój dostosowany do możliwości, innowacyjnie wykorzystując silne strony swoich regionów, a nie liderów którzy kopiują to, co mają inni, realizując swoje marzenia za pieniądze podatników licząc, że ekonomia i demografia magicznie ich nie zweryfikują.
Miasteczka, które żyją w poczuciu, że „jest dobrze” bez otwartej debaty z mieszkańcami, w zamknięciu na krytykę, są już przysłowiowym statkiem na kursie kolizyjnym z górą lodową.