Wszystkie

Zieleń ma pod górkę

Zieleń ma pod górkę

Przebiśniegi

Przebiśniegi

BIAŁOBRZEGI UPIJAJĄ?

BIAŁOBRZEGI UPIJAJĄ?
Wstecz

BIAŁOBRZEGI UPIJAJĄ?

19 sierpnia 2023

Nie oszukujmy się, w koszach nie brakuje puszek i butelek po małpeczkach. Znajdujemy je także na trawnikach, w krzewach, sprzątając las i mijając okolice białobrzeskiej perły w koronie – stadionu. Ktoś napisze – mało koszy, ale to temat na inny wpis.
Mijamy dawny zieleniak na którym mieszkańcy wzięli sprawy we własne ręce i wnękę placu w której pozostawiano fekalia, zastawili sami siatką, nie czekając na urzędnicze „działania”.
Pod przedszkolnym placem zabaw mijamy resztki pokarmów, niedopałków, szkła. Tuż obok bawią się nasze dzieci.
Mijamy stadion i widzimy, że miasto dla młodzieży nie oferuje za wiele. Więc sami sobie organizują czas, przynajmniej mają kosze wzdłuż ogrodzenia wodociągów. Kamery nie przeszkadzają, może przez swoją nieskuteczność. Ale to nie wina młodzieży, że w mieście dla nich nic nie ma. Po godzinie 18:00, oprócz kebaba i żabki, gdzie mają się podziać? Jak już mają prawo jazdy to znikają, bo… nawet klubu bokserskiego już nie ma.

Walka z alkoholizmem?

W naszej gminie, w ramach zapobiegania nadmiernemu spożyciu alkoholu i walki z nocnym wandalizmem wprowadzono od tego roku uchwałę prohibicyjną – zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00. Natomiast w ramach środków uzyskiwanych z podatków za sprzedaż alkoholu, które powinny być przeznaczone na walkę z alkoholizmem, wysyła się dzieci na wycieczki i organizuje pikniki. Pomijamy, że nikt nie wspomniał podczas „konsultacji”, że ograniczenie sprzedaży alkoholu uszczupla wpływy do budżetu gminy z podatków (tzw. „korkowe”), ale to i tak chyba nie ma znaczenia wobec skuteczności stosowanych środków i narzędzi na zapobieganie chorobie alkoholowej.
Nie masz pomysłu na biznes?
Sklep z alkoholem zawsze wypali, nawet blisko placówek oświaty.
Robisz wydarzenie?
Tak bez alkoholu się nie da? Na promenadzie nad jeziorem gdzie spacerują całe rodziny, podczas eventu pewnej organizacji nie mogło zabraknąć złotego trunku (zdjęcie w poście).
W mieście, w którym nawet jedna z osób odpowiedzialnych w przeszłości za zarządzanie jednostka podległą gminie, mimo powszechnej i przemilczanej wiedzy o poważnych problemach z nadużywaniem alkoholu utrzymywana była na stanowisku. Najlepiej nabrać wody w usta i udawać, ze wszystko jest w porządku. Białobrzegi lubią ciszę :/

Czy to wszystko działa?

Pytamy Was, bo nie jesteśmy nieomylni i wszechwiedzący. Obserwujemy, analizujemy, wyciągamy swoje wnioski, ale czy nam się nie wydaje? Ciekawi jesteśmy Waszej opinii na ten temat. Czy Wy też macie wrażenie, że spożywanie alkoholu w przestrzeni publicznej staje się normą w Białobrzegach? Czy zauważacie ile osób, które możemy określić mianem „upojonych alkoholem” spaceruje po mieście w stronę sklepu i z powrotem i znowu, i znowu. Widzicie jak w weekendy kosze zapełniają się opakowaniami po alkoholu, a inni bezwstydnie piją, drą się, bałaganią i niszczą spacerowiczom urokliwe Białobrzegi? 

Kolejne pytanie. Czy według Was młodzi ludzie, którzy opatrzą się z publicznym spożywaniem, które jest takie „dorosłe” i społecznie akceptowalne, nie są narażeni na pokusę tej wizji dorosłości? Jak często słyszycie aby nasi włodarze z jednej i drugiej strony negowali takie zachowania, jak często poruszają ten temat? Zastanawia nas, czy jeżeli my to widzimy, to widzicie i Wy, nasze władze miejskie i powiatowe oraz policja? 

Przeszkadza Wam to, czy tylko nam? Uważacie, że coś powinno się z tym zrobić? Jakieś pomysły lepsze niż prohibicja?

Fasadowa walka z uzależnieniem w Białobrzegach?

Znowu samorządowcy „coś robią”, a jakoby nie robili. Ale przecież nie zarzucimy im, że nic nie robią, prawda?

Czy to normalne, ze ludzie nie chcą postawienia ławek w miejscach, które mogłyby być w przestrzeni publicznej miejscami wypoczynku i rekreacji, bo obawiają się nocnego spożywania, awantur pod wpływem, zaśmiecania i oddawania ekskrementów pod ich oknami? Czy ten problem istnieje, czy nie? 

Przeczytaj również