Wszystkie

Zieleń ma pod górkę

Zieleń ma pod górkę

Przebiśniegi

Przebiśniegi

Znakowe absurdy

Znakowe absurdy
Wstecz

Znakowe absurdy

15 listopada 2023

Ostatnio opinię publiczną obiegła optymistyczna informacja, płynąca od pana burmistrza Adama Bolka o ukończeniu prac związanych z budową parkingu przy przychodni zdrowia przy ul. Spacerowej. Fotografie na stronie gminy obrazują efekt prac. Cieszą się mieszkańcy, cieszymy się i my, bo inwestycja była potrzebna. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy się i tu nie dopatrzyli niemiłego zgrzytu. 

Parking jest teraz poprawny i posiada oświetlenie, jednak, jak informuje nas gmina Białobrzegi na swojej oficjalnej stronie, parking przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla pacjentów przychodni (czyli pewnie dla większości z nas), a czas postoju jest reglamentowany. Maksymalnie wynosi 2 godziny. Na jednym ze zdjęć, umieszczona jest tabliczka ostrzegająca przed odholowaniem niestosujących się do nakazu delikwentów. Dlaczego takiej tabliczki burmistrz nie postawił pod urzędem? 

Sytuacja wzbudziła zaniepokojenie mieszkańców, którzy martwią się głównie o to, że nie zdążą odbyć swoich zaplanowanych wizyt we wskazanym czasie. Jak wiemy parking był również wykorzystywany także przez dojeżdżających do pracy autobusami organizowanymi przez przedsiębiorstwa z innych miejscowości – zostawiano na nim samochody osobowe.

Zatem podeszliśmy do sprawy inwestycji od strony prawnej. 

Dlaczego parking ZOZ zainteresował pana burmistrza, a nie parkingi przed urzędem? Inna sprawa, że wykluczone, przez niewielką ilość lokalnych połączeń autobusowych Białobrzegi praktycznie na każdym kroku mają problem z miejscami do parkowania. 

Pod urzędem gminy i starostwem powiatowym problem jest codziennie i mieszkaniec chcący załatwić sprawy urzędowe nie dość, że zwalnia się z pracy bo urząd tylko do 15:30 to trafia na zastawione miejsca. Dlaczego tam burmistrz nie wprowadza sugerowanych rozwiązań?

Tabliczki bez podstawy prawnej

Chcielibyśmy Was, drodzy mieszkańcy poinformować, że tabliczka na parkingu pod ZOZem, nie ma żadnego znaczenia prawnego. Jest ona jedynie wyrażeniem woli właściciela parkingu (gminy w tym przypadku), bo w żaden sposób, zgodny z obowiązującym prawem, nie można obecnie egzekwować zapisów płynących z tej tabliczki. Ustawienie takiego znaku nie spowoduje, że osobom parkującym dłużej niż 2 godziny będzie można wypisać mandat. Abstrahując już od faktu, że nie ma nikogo, kto zweryfikowałby czas parkowania. Tabliczka nawet nie jest znakiem obowiązującym w ruchu drogowym zgodnie z rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych z dnia 31 lipca 2002 roku.

Na te znaki nie zrzucił się pan Adam z własnej kieszeni. Te znaki – buble prawne są z naszych podatków. Ile mamy takich w mieście? Sporo. Część widzicie na zdjęciach. Przyzwyczaiły już oko i nikt nie zwraca już uwagi.

Zachęcamy Was do podsyłania zarówno absurdalnych znaków jak i tych zapomnianych np. nieczytelnych, wyblakłych, czy zdewastowanych 

I mimo, ze rozumiemy powód wprowadzenia tej rzekomej reglamentacji parkingowej przy ZOZ, to tabliczka, nie jest sposobem na rozwiązanie problemu miejsc parkingowych. Nadal podkreślamy – musi to być zgodne z prawem. Nie można ludzi, Was, wprowadzać mniej lub bardziej świadomie w błąd, grożąc sankcjami (odholowanie pojazdu), bezprawnie.

Tymczasem pan burmistrz został zapytany na sesji Rady Miasta i Gminy w październiku, o to, jak zamierza egzekwować ten zapis z tabliczki na parkingu. Jego odpowiedź zainteresowane osoby mogą przesłuchać tu: NAGRANIE Czy coś z niej wynika, poza tym, że „można robić zdjęcia co dwie godziny”? Tylko kto te zdjęcia ma robić i na jakiej podstawie prawnej?

Konstytucyjna zasada, o której już pisaliśmy, ochrony zaufania obywateli do państwa i jego organów, niby działa. Wierzymy bowiem, że jak coś jest robione przez organy publiczne, to jest robione zgodnie z prawem i na naszą korzyść. 
Częścią naszej darmowej i nikomu niepotrzebnej pracy 🙂 jest sprawdzanie czy to, do czego obligują nas urzędnicy, jest zgodne z prawem. Prawo dotyka każdego z nas i działa w wielu obszarach naszego życia codziennego i dobrze jest, kiedy możemy ufać osobom, które o nim decydują, że także działają w granicach prawa.

Przeczytaj również