INNOWACJE
Białobrzegi nie są innowacyjne? To patrz na to.
Jedyny w Polsce publiczny skaner gotówki UV już działa. Wystarczy podejść pod miejską latarnię i sprawdzić, czy banknoty świecą. Nowoczesna oprawa LED = darmowa kontrola zawartości portfela. Niebiesko-fioletowe światło ma także funkcje zdrowotne, podobno łagodzi choroby dermatologiczne.
Śmiech śmiechem, ale sprawa ma drugie dno. Wymiana oświetlenia ulicznego była „tematem numer 1” pierwszej kadencji burmistrza Adama Bolka. W 2015 roku rozpoczęto wymianę ok 1 500 opraw oraz wprowadzono odgórne kryteria ich mocy, w tym system Virtual Midnight wydając prawie 3,5 mln złotych. Miało być super: oszczędnie i nowocześnie.
A dziś?
-różne modele opraw, czyli utrzymaniowy misz-masz,
-ulice i przejścia dla pieszych doświetlone lepiej i gorzej,
-zgłoszenia związane z wypalonymi diodami,
-lampy wg zgłoszeń mieszkańców włączające się za późno i gasnące za wcześnie co szczególnie jest odczuwalne w okresie zimowym.
Konserwacją w 2025 roku zajmuje się firma z Otwocka (umowa z wygranego przetargu opiewa na ok. 79 tys. zł), a całość wisi na barkach niedofinansowanego Zakładu Usług Komunalnych (ZUK), dla którego wnioskowaliśmy o zakup tzw zwyżki która przydałaby się nie tylko przy oświetleniu, ale i przy pielęgnacji drzew.
W tym miejscu przypominamy, że awarie zgłaszamy telefonicznie do ZUK pod numerem telefonu 48 613 29 69.
Przed nami, kolejna wielka inwestycja w mieście wykonywana we współpracy z PGE, czyli usuwanie słupów i linii napowietrznych (w ziemię) i stawianie własnych słupów przez gminę.
No i teraz pytania:
Czy system działa dalej tak, jak zakładano? Czy dalej generuje oszczędności? Dlaczego oprawy wydają się być wymieniane na różne pod względem modelu i mocy?
Większość wielkich inwestycji samorządowych w Polsce zwyczajowo ma chyba jeden wzór – zaczyna się spektakularnie, a kończy zasadą „jakoś to będzie”?